Blog,  Codzienność,  Nasz dom

Zaczynamy!

Nawet nie wiecie jak jest mi ciężko trzymać się swojego, dużo wcześniej postawionego założenia. Jak funkcjonować gdy brakuje podstawowych mebli… W ciągu ostatniego miesiąca parokrotnie nawiedzała mnie myśl by jednak kupić nowe , bo na odnowienie zmagazynowanych rupieci nie było w grudniu czasu. Te wszystkie piękne modele uśmiechały się do mnie, a Przemek trzymał za nogę i ciągnąc na ziemię przypominał, że nie tak miało być.

W naszym domu  miały być jedynie te meble, które zrobimy sami lub te, które sami odnowimy – póki co trzymamy się swojego i się to udaje – ale nie jest łatwo.  Może i ktoś z Was pomyśleć, że bidujemy , że ciężka sytuacja materialna zmusza nas do otaczania się meblami uszkodzonymi, gdy zobaczy poniższe zdjęcia… Uwierzcie – nie głodujemy, nie chodzimy brudni a w domu mamy ciepło. My po prostu spełniamy własne marzenia nie oglądając się na boki – nie szukamy aprobaty otoczenia.

Plan na styczeń jest ostrożny – renowacja 6 krzeseł, które staną przy kuchennym stole, a które były własnością mojej babci. Póki co korzystamy z dwóch – odkurzonych i przykrytych kocami, bo ich obecny wygląd przeraża nawet mnie. Wyglądają jak wyglądają – przeszły z nami cały remont :)

654

Zdecydowałam wspólnie z mężem że zaprosimy Was do środka, nie pięknego, nie idealnego, nie wykończonego  – do domu, w którym będziemy spełniać nasze meblarskie marzenia. Krok po kroku, bez otaczania się zbędnymi przedmiotami będziemy się urządzać tak, jak nam w sercu gra :)

Dokładnie wczoraj zamówiliśmy sofę – jeden z mebli którego zrobienia się nie podjęliśmy bo nawet nie wiedzieliśmy jak mamy się za to zabrać. Obecnie naszą ” sofą ” jest stary materac, który dla sztywności położyliśmy na płycie a całość opiera się na paletach. Oh tak – finezja ;) Mamy też taką piękną, ogromną skrzynię, na której obecnie stoi telewizor. Farba na niej uniemożliwia ścieranie kurzu – na ściereczce zostają jakieś dziwne brokatowe drobinki. Początkowo próbowałam z nimi walczyć – obecnie sprawdza się jedynie odkurzanie jej powierzchni odkurzaczem. Jest za duża by stać w naszym małym salonie – gdy wiosną uda się am odpalić główne wejście ( obecnie korzystamy z bocznego ) Przemek przerobi ją i stanie ona w holu. Póki co lepiej by telewizor nie stał na ziemi ;)

 

3
Spójrzcie na to! Stworzyliśmy sobie miejsce do łączności z światem a stare biurko i krzesło pomagają nam już teraz. Jedyną pracą jakie w nie włożyłam było ich umycie – po zrobieniu wspomnianych krzeseł to właśnie ten zestaw najprawdopodobniej wezmę  na tapetę. Zobaczycie – to będzie piękny zakątek ;)

1

2

Dziś spadł pierwszy śnieg tej zimy – czekałam na ten moment długo! Jedno z kolejnych marzeń na mojej liście odznaczone – podziwianie tańca śnieżynek z perspektywy siedzenia w własnym fotelu, w domu który samodzielnie wyremontowaliśmy. W dłoni ogromny kubek herbaty owocowej… Czuję że żyję!

 Pozdrawiam!

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

29 komentarzy

  • ola

    To musi być cudowne uczucie! Też mam od paru lat w wynajmowanym mieszkaniu parę takich cacków, których nikt poza mną nie jest w stanie zwizualizować po odnowieniu w jakimś innym wymarzonym miejscu, które będzie! Tak, jak u Was! Czekam na efekty. :-) Niebieskie fotele są boskie!

    • Projekt Cacko

      Czyli również zbierasz stare strupki! :) Jak wspaniale że są i inni nam podobni ludzie :D Trzymam kciuki za finalizację wszystkich Twoich planów wobec nich! Niebieskie boskie bo sami je odnowiliśmy – dzięki :)

      • Ola

        Najbardziej cierpiałam będąc na wymianie studenckiej w Niemczech widząc te wszystkie piękności na wystawkach, chętnie bym je zgarnęła do siebie, ale nie było jak. :) Trzymam kciuki!

  • Magdalena

    bo najważniejsze, to żyć po swojemu! :) Poza tym uważam, że wprowadzanie się do gotowego, wychuchanego domu jest nudne, a tak – ahoj przygodo!
    Podczas świąt moja ciocia z zawstydzeniem wspomniała, że kuzyn z dziewczyną kupili sobie do mieszkania używaną kanapę, na co ja ze śmiechem odparłam, że nie ma się czego wstydzić, bo ja mam same używane meble – trafione po taniości albo zgarnięte ze śmietnika :D

    • Projekt Cacko

      Szukałam sofy na olx, bo nowe które mi się podobały były na tą chwilę za drogie – mama sceptycznie nastawiona do tego pomysłu chciała mnie zniechęcić… ale po 2 miesiącach poszukiwań udało się nam znaleźć taką, która nam się podobała a i cena była w miarę do przełknięcia :) Zamówiliśmy – ma być po walentynkach u nas :) Wszystko co mamy to szpargały których ktoś chciał się pozbyć – poza agd nie ma u nas nic za co musiałabym zapłacić :)))

      • Catalina

        My tez meblujemy się po taniości. Szukamy na śmietnikach, na portalach lub odciążamy rodzinę :) To co sie nie sprawdzilo wystawioamy sami na olx. Teraz szukamy bardzo specyficznego mebla na nasz barek, który musi pomiescic ok 50 butelek.

  • Patrycja | Ciasne, ale własne!

    Cudnie! Mieszkanie bez podstawowych mebli jest bardzo, bardzo, bardzo ciężkie, więc rozumiem chwilowe wątpliwości. Ale finalnie jaka będzie satysfakcja! Patrząc na tych zaledwie kilka zdjęć, jestem niemal pewna, że efektu końcowego będę zazdrościć i zachwycać się nim :) Pozdrawiam i życzę powodzenia! Z przyjemnością będę tu zaglądać i śledzić postęp prac :)

    • Projekt Cacko

      Pati, dzięki za utwierdzenie że idziemy w słusznym kierunku :) Chyba największą przeszkodą jest posiadanie tylko jednej szafy – na naszą dwójkę to mało bo i szafa nie za duża. Na szczęście pracujemy w domu więc zbyt dużo ubrań nie potrzebujemy ;)

      • Patrycja | Ciasne, ale własne!

        Haha, całe szczęście, że pracujecie w domu :) Ja pamiętam jak rano przed wyjściem do pracy przekopywałam pudła, żeby znaleźć cokolwiek co można na siebie założyć i żeby jeszcze w miarę wyglądać i żeby nie było zbyt mocno wygniecione :P Męcząca robota :P Trzymajcie się obranego kierunku! Naprawdę podziwiam i pozdrawiam serdecznie! :)

  • Kasia e-tui

    Do pewnego momentu czytałam i niestety pod koniec przestałam. Niestety bo zdjęć brakło. To co na fotkach ujęte nazwę stylowym. Zabrakło mi reszty. Jeśli PO będzie tak pięknie zaaranżowane jak PRZED to w to idę i to z ogromnym poważaniem. Trzymam kciuki !

  • Anna

    Aniu jest super! To Wasz dom i Wasze marzenia Nikt Was nie popędza i nie oczekuje, że wrzucisz na bloga piękne wycackane wnętrze z nowymi meblami bo to nie o to chodzi. Tak ma być. Wszystko w swoim czasie
    Wiem, że będzie pięknie

  • Nefertari

    Bardzo ambitny plan, ale kibicuję Wam z całego serca! :D Ależ macie odwagę i samozaparcie! Znając siebie, pewnie poszłabym z czymś na łatwiznę, bo tak prościej… Brawo, że Wy chcecie inaczej – po swojemu!

    I fajnie, że pokazujecie, jak to wygląda :) Myślę, że to trochę jak z macierzyństwem… W tym takim wizerunkowym sensie… Pokazuje się na blogach najczęściej ładne, wykończone mieszkania, ładne kadry szczęśliwej rodziny, a mało kiedy się wspomina, że za tym stoi ciężka praca, że czasem, na początku, jest ciężko i niekolorowo… Albo nawet jak się wspomni, to przy tych pozytywnych obrazkach rzeczywisty obraz zaciera się, umysł go wypiera ;) więc potem – jak ktoś chciałby samemu coś samemu – dziwi się, że czemu tak brudno, ciężko, inaczej, czemu od razu nie ma efektu wow… A tu właśnie do niego trzeba dojść, nie jest dany od razu :)

    Dzięki za ten post!
    Uściski dla Was!

    • Projekt Cacko

      Obawiałam się publikacji tego posta – gdzieś w głębi serca bałam się, że nie wypada pisać o takich sprawach. Nie wypada bo wielu naszych klientów to również czytelnicy bloga i bałam się tego co pomyślą… Sami mają przepięknie urządzone domy/mieszkania – najlepsze sprzęty a wszystko jak spod igły, a ja tu wrzucam zdjęcia starego krzesła. Jednak to my, tacy jesteśmy i tak chcemy żyć – mam nadzieję że nigdy o tym nie zapomnimy.
      Buziaki :)

  • Catalina

    Wreszcie ktoś pokazał rzeczywistość. Mieszkam w domu, który wykańczamy własnymi siłami, bez środków z kredytu i też idzie powoli Mieszkamy już 2,5 roku :) powodzenia

  • Riona

    Nie dziwię się, że ciężko jest się zabrać po remoncie do odnawiania – u nie jest podobnie – od remontu upłynęło pół roku, w jego trakcie i przed odnowiłam dwie stare szafy 5 krzeseł, stolik i kilka innych rzeczy, ale teraz została mi jeszcze konsolka i krzesło z tapicerką do zrobienia i jakoś nie mogę się zmobilizować.

    • Projekt Cacko

      Chyba jestem troszkę zmęczona tym brudem który towarzyszy budowie jak i odnawianiu rupieci i podświadomie go unikam – żeby odpocząć. Pewnie na wiosnę ruszysz ponownie do odnawiania – zimą jakoś nie specjalnie się chce ;)

Pozostaw odpowiedź Nefertari Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.