Blog,  Codzienność,  Nasz dom

Trudny wybór i pusta przestrzeń….

 Jak w tytule. Wszystko się bardzo pogmatwało… Kupując budynek bez planów wiedzieliśmy na co się piszemy. Podejrzewaliśmy że największy problem przysporzą nam instalacje i dojście do tego jak biegną. Nie. To wcale nie był problem. Problem zaczął się w momencie, w którym odkopaliśmy stare fundamenty i odkryliśmy pustą przestrzeń pod paroma pomieszczeniami…..

c

Przestrzeń przysypaną gruzem.No i co dalej? Kuć, następnie wywozić gruz z powierzchni około 40m? Jak głębokie są te przestrzenie? Ciekawość nas zżera,  kusi możliwość posiadania piwniczki ( w tym momencie jej nie mamy, a bunkier ma być w przyszłości pomieszczeniem na wino i bunkrem samym w sobie ;) A może jeszcze lepiej?! Może jest tam kolejny Złoty Pociąg ?:D Psy oszalały – spędzają przy tych otworach sporo czasu, niuchając szczekając i próbując kopać ( w gruzie im to nie wychodzi ).

d

Odnalezione w ogrodzie fundamenty utwierdziły nas w przekonaniu, że zmieniano bryłę naszego budynku i tłumaczyło by to wiele ściennych anomalii o których
Wam wcześniej pisałam. Fundamenty te są również zasypane gruzem. Ot, taki mamy problem i nie wiemy co dalej – w którą drogę iść. Czy odkopać przestrzeń aby przekonać się co pod podłogami, czy darować sobie i żyć w ciągłej niewiadomej  na  Złotym Pociągu.

Jak się okazało Youtube jest w stanie nauczyć nas wszystkiego. Wspominałam na fejsie, że Przemek uczy się narzucać tynki…. Ku mojemu zdziwieniu nawet mu to wychodzi :) Za to ja odkryłam w sobie talenty o których nie miałam pojęcia. Betoniarka to mój nowy sprzymierzeniec – wyrabiam Przemkowi  masę na tynki ;) Szuru buru łopatą piach, cement, wapno i woda – no muszę się pochwalić – konsystencja masełka! Nic nie spływa i nie pęka w czasie schnięcia :) Dumna z siebie jestem wielce.

 t1 t2

Co prawda, to jeszcze nie są powierzchnie ukończone, coś na wierzch będzie szło ( gładź?), są jednak miejsca na ścianach, które podobają mi się już na tym etapie…. Zastanawiamy się, czy nie zostawić jednej ściany w takim surowym wykonaniu :) Tematem niecierpiącym zwłoki stały się drzwi wejściowe, które puki co stoją w koncie obskrobane z farby i czekają na wykończenie ( pokazywałam Wam je TU ). Piękne, duże dwuskrzydłowe, przedwojenne cacuszko. Czas zamówić chemię i tu zagwozdka – jaki kolor wybrać? :D  Na wierzch pójdzie farba wodna kryjąca – okna mamy białe, kolor elewacji jeszcze nie wybrany, Najbezpieczniej będzie zrobić je również białe lub w odcieniach szarości. Przemkowi marzą się niebieskie – ot, jeszcze jeden problem ;)

t3

Tęsknię za drewnem – ostatnio nie przyjmujemy zleceń, skupiliśmy się na remoncie. Cieszę się, że muszę zabrać się za drzwi :) Trochę przy nich odpocznę.

Pozdrawiam, Ania.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

20 komentarzy

  • Gu

    Uwielbiam czytać o tych Waszych budowlanych przygodach – normalnie jak jakiś serial detektywistyczny, choć Wam pewnie nie do śmiechu. Drzwi na niebiesko! Pliiis! Białe są takie bezpieczne, jak macie okazję wybrać kolor jaki chcecie to poszalejcie. Pozdrawiam słonecznie!

  • Ola Em

    Aniu bardzo mocno Wam kibicuję! My, jak kupiliśmy dom, także napotkaliśmy mnóstwo niespodzianek (najmniejszą z nich było to, że osoby budujące nasz dom, nie znały pojęcia „kąt prosty”:)). I chociaż czasem opada się z sił, to jednak nic tak nie cieszy jak wizja własnego domu:) Trzymam za Was kciuki!
    P. S. Zgadzam się z Gu, drzwi malowałabym na niebiesko:)

    • Projekt Cacko

      Dziękuję Olu!
      Dokładnie – wizja własnego domu to najlepszy motywator :)
      Drzwi będą niebieskie – musimy jeszcze tylko zdecydować się na jeden niebieski – póki co wytypowaliśmy 4 niebieskości ;)
      Pozdrawiam :*

  • hira

    Posiadanie piwnicy to nie lada zaleta, u nas jej nie ma, bo budując dom piwnica to koszt jednego piętra :-( Ale mieszkając wcześniej w starym domu, piwnicę pogłębialiśmy (no my wysocy, ale żeby gaz założyc, wymogi budowlane itp.) JAk już macie rozbebeszone wnętrze warto to zrobić, aby za 5-10 lat nie okazało się że coś trzasnęło i nie wiadomo co z tym zrobić. No chyba że nie zamierzacie mieszkać tu więcej niż 10 lat ;-) z kasy trzeba będzie wyskoczyć, ale wierzcie mi że przy starych budynkach czasem warto zrobić coś więcej aby później nie żałować.

    • Projekt Cacko

      Raczej na dłużej niż 10 lat :) Mamy pewność, że nie ma tam żadnych instalacji, więc nie obawiam się, że coś morze się wydarzyć złego. Bardzo bym chciała mieć piwniczkę – wiadomo. Z drugiej strony koszta nas przerażają – ogrom pracy nas przeraża… Bardzo trudna decyzja :(

    • Projekt Cacko

      Właśnie tego odpływu gotówki się boję – bo jeśli okaże się, że pomieszczenie nie jest na tyle wysokie to i tak będziemy zmuszeni je zagruzować… Boję się, że straci na stabilności bo coś odkopiemy – już nawet boję się kolejnych niespodzianek.

  • BabaMaDom

    Aniu też obstawiam jedno pomieszczenie, mniejsze, zeby w razie W strop nad nim nie wpadł Wam do środka.
    Mówiłam, że sobie chłop poradzi! Brawo! I ta betoniarka – zazdroszczę Wam :-)

  • Mariusz

    Niestety tak to już jest ze starymi budynkami, że niespodzianki czają się na każdym kroku i nie zawsze są pozytywne. Niemniej jednak na pewno sobie poradzicie i wasz domek będzie piękny. Pozdrawiam.

  • Klaudia

    No uwielbiam Wasz dom! Szczerze? Zrobilabym niebieskie drzwi i…kopalabym. Wiem, ze to duza strata czasu, ale ciekawosc zjadlaby mnie w koncu. Moze rzeczywiscie cos tam jest? Gorzej, jak znajdziecie kosci ludzkie. Zdecydowaliscie cos?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.