Blog,  Nasz dom,  Odnawianie mebli,  Projekty DIY

Tapicerowanie fotela.

O zgrozo – to już koniec sierpnia a ja dopiero ukończyłam kobaltowe fotele. Nie żebym narzekała , że długo to trwało – długie były przerwy między poszczególnymi etapami. Zaczęłam w czerwcu, mamy sierpień – wrzesień ma być dla nas przełomem. Te miesiące przeleciały tak szybko, że ciężko zaakceptować mi migrujące żurawie ( tak, tak – u nas już widoczne są odlatujące klucze ).  Mimo wszystko , że jest jeszcze lato to moje myśli coraz częściej skłaniają się ku jesieni. Nawet gorące dni są już na swój sposób inne – spokojniejsze niż agresywny czerwiec czy lipiec… Wszystko zaczyna zwalniać.

U nas dzieje się sporo, czasem ciężko upilnować poszczególne dni tygodnia. Praca, remont, sen, praca, remont sen – mimo że może się Wam wydawać że popadliśmy w rutynę to w rzeczywistości tak nie jest. Był i czas na wygłupy – zabawa w stolarza czy w rycerza wakacyjnych przybyszów. W niewytłumaczalny sposób mamy więcej czasu – chyba zaczynamy lepiej go wykorzystywać, lub nasz remont wkroczyła w etap 2. To moja teoria, Przemek natomiast uważa że zacznie się on w momencie podwieszenia sufitów ( dla mnie to już będzie etap 3 ).

 

fifi

 

W Wasze ręce oddaję trzecią i ostatnią część związaną z kobaltowymi  fotelami. Mam nadzieję że będzie przydatny.

 

Wpadłam tu tylko na chwilę, więc uciekam – wata szklana czeka na swoją kolej. W końcu za tydzień regipsy lądują na suficie, do tego czasu wszystkie stropy musimy wyłożyć już wspomnianą watą – lecę więc :) Niebawem będzie mnie tu więcej, muszę tylko zamieszkać u siebie :) Trzymajcie kciuki:) Słonecznej resztki wakacji!

Wpis nr 1 z odnawiania foteli.

Wpis nr 2 z odnawiania foteli. 

Pozdrawiam, Ania.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

21 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.