• Blog,  Codzienność,  Nasz dom

    Begonia patyczak.

    Niedziela…. Kurczę. Stałam przed otwartą lodówką zapełnioną po brzegi, za plecami kartony pełniące funkcję mebli kuchennych a w głowie pustka. Laptop zajęty przez Przemka, telefon rozładowany a w głowie pustka. Kurczę, co by tu przygotować do jedzenia? Jak mam się dostać na ulubione blogi kulinarne jak zostałam odcięta od świata? Chyba dopiero dorastam. Wiem że zaglądacie do mnie głównie po to by popatrzeć na staronowe meble, liznąć odrobinę wiedzy – czasem ktoś z Was pozostawi znak swojej obecności w komentarzu. Takie miałam zamierzenie tworząc bloga – chciałam by był on źródłem wiedzy czy inspiracji. Odkąd mieszkamy u siebie kontakt z ludźmi mam ograniczony – lodówka duża więc zakupy robię raz…