• Blog
  • Kwiecień, zieleń i drewniany taboret. Rzuć Pan okiem na śmieci.

    1

    Dzieje się –  zaczęło się zielenić! Doczekałam się temperatur powyżej 10’C, cieplejsze ubrania zamieniły się miejscem z letnimi i teraz to one rezydują w kartonach na najwyższej półce w szafie. Zimowe obuwie podreptało na strych celem wypastowania i czekania na swoją kolej. Wczoraj ze smutkiem zauważyłam, że moje ulubione tenisówki straszą przedartym na noskach materiałem. Zakwitły […]

  • Blog
  • Bałagan, wszędzie bałagan.

    a

    Bałaganu powstałego przy poszukiwaniu przyłączy Wam jeszcze nie pokazywałam. Pamiętacie jak wspominałam Wam, że  AMW nie przekazała nam dokumentacji? Nawet urząd gminy nie dysponuje jakimkolwiek dokumentem na temat budynków na naszej działce. Mówiłam Wam również o dziwnych znaleziskach odkopanych w ziemi – schodach prowadzących donikąd i fundamentach nie wiedząc po czym…. Byliśmy zmuszeni do przekopania działki, aby […]

  • Blog
  • Markowanie ubytków.

    7

    Remont naszego domu został na okres zimy zawieszony. Nie oznacza to jednak, że całkowicie zapomnieliśmy o uroku prac remontowych, o nie  :) Po prostu obszar manewrowy przeniósł swój środek ciężkości i obecnie zmagamy się z domem rodziców. Ostatnio pokazałam Wam odnawianie boazerii, która w obecnej formie jest już z nami od około dwóch miesięcy. Wy […]

  • Blog
  • Trudny wybór i pusta przestrzeń….

    c

     Jak w tytule. Wszystko się bardzo pogmatwało… Kupując budynek bez planów wiedzieliśmy na co się piszemy. Podejrzewaliśmy że największy problem przysporzą nam instalacje i dojście do tego jak biegną. Nie. To wcale nie był problem. Problem zaczął się w momencie, w którym odkopaliśmy stare fundamenty i odkryliśmy pustą przestrzeń pod paroma pomieszczeniami…..

  • Blog
  • Postępu prace.

    18

    Moje dłonie drapią. Siedzę i wcieram w nie krem zapożyczony z kosmetyków męża – ciężka amunicja. To chyba przez ten wszędobylski pył i kurz, który podnosi się z każdym przejściem przez pole bitwy. Pokonany gruz leżał w nieładzie i czekał na wywózkę. Więc wywoziłam i najwidoczniej dłonie przesuszyłam.

  • Blog
  • Niespodzianki, niespodzianki, niespodzianki…..

    12

    Wspaniały Panie murarzu, który to dom nasz stawiałeś – dziękuję! Dziękuję za pstryczek w nos i przekornie krzywe murowanie cegieł! Ja rozumiem, że kładł Pan je tak jak leciało – raz pion , raz poziom… Być może to wcale nie jest wina pana murarza? A jeśli w tych miejscach były wcześniej okna lub drzwi? Czym […]

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...