• Blog,  Codzienność,  Nasz dom

    Samodzielny remont. Czyli o tym że nie zmieniło się niemal nic.

    No dobra. Zaczynają przeszkadzać mi niezaciągnięte na suficie regipsy.  Przeszkadza mi składzik mebli w miejscu gdzie powinno być wejście do domu. Brak parapetów również mi doskwiera. Kurz w szafkach kuchennych irytuje, a brak frontów jest przyczyną wizualnego bałaganu w kuchni który widzę okupując sofę. Brak zamka i klamki w drzwiach łazienkowych nie rusza już nikogo. W sumie sypialniane też się nie zamykają – brak im zamka, klamki i szybek.  Jest plan, że na wiosnę ruszę – czekam na ciepłe i sprzyjające fronty. Samodzielny remont stanął na niemal rok. Tak więc ….  — >   Tak więc zacznę od drzwi.  Te są nowe w tym miejscu choć ogólnie przedwojenne. Na temat drzwi pisałam…

  • Blog,  Codzienność,  Nasz dom

    Gdzie znaleźć tanią nieruchomość?

    Jest wiele pragnień, a w dążeniu do ich realizacji człowiek jest w stanie poświęcić wiele. Każdy z nas ma prawo do stworzenia wokół siebie ostoi która pozwoli mu godnie żyć, którą nazwie swoim miejscem na ziemi – swoim domem. Niestety coraz częściej prawo to zamienia się w przywilej – w przywilej obarczony stresem i niepewnym jutrem. Cieszę się – nas to ominęło, ale czasem zastanawiam się czemu. Nie mam znajomości które mogły by mi to ułatwić, nie posiadamy znaczącej liczby na koncie która wiele drzwi by przed nami otwierała. Ot, tacy my. ….wcześniej…. Chciałabym podzielić się z Wami z historią zakupu naszego domu.  Być może, wiedza ta rzuci nowe światło na poszukiwania…

  • Blog,  Codzienność,  Nasz dom

    Las w domu.

    Gdybym nie była na tyle wygodna i skalana pokusami wygodnego życia to najprawdopodobniej zamieszkałam w leśnej dziczy. Jakkolwiek dziwnie to nie brzmi –  moje poczucie bezpieczeństwa jest zależne od bliskości drzewostanów i najbardziej komfortowo czuję się w ich otoczeniu…. Każdy ma swoje dziwności, nasze skłaniają się właśnie ku leśnej dziczy – ale nie takiej wypełnionej sosną tylko tej prawdziwej – z bogatym i wiekowym drzewostanem. Stoimy na progu własnego domu, który ( chciał, nie chciał ) będzie odzwierciedleniem tego co nam w duszach gra. Klaruje się nasza rzeczywistość i pomału widzimy jak ona będzie wyglądać. Posadzka wysycha. W wolnych chwilach opalam drzwi i futryny które wymontowaliśmy z poniemieckiej kamienicy. Zastanawiamy się nad ich…

  • Blog,  Codzienność,  Nasz dom

    Co się działo, gdy tu mnie nie widziano.

    Zastanawiam się, czy mogę napisać że, działo się dużo w czasie w którym łokcie poznały kolana… Chyba tak. Co ciekawe mimo zaistnienia tej dysproporcji nie mogłam narzekać na brak wewnętrznego spokoju – w końcu zrozumiałam że mnogość zajęć wcale nie wpływa na uczucie braku wspomnianego stanu ducha. Lipiec na dniach zostanie Sierpniem, Przemek bez przerwy mi imponuje, a  miniony natłok pracy pozwolił mi na poznanie Spokoju. To miało miejsce w czasie mego niebytu: 1.Remontowe sprawy. Byłam tu – w miejscu z którego nadaję. Wspominałam Wam że, musieliśmy zbić wszystkie posadzki aż do mega krzywego podkładu podłogowego, który wyrzucał w powietrze więcej pyłów niż ciągniki które obecnie pracują przy żniwach? Przemek zadecydował, że również tej warstwy musimy…

  • Blog,  Nasz dom

    Nasz architekt daje ciała #2

    Kocia zabawa z dalmierzem laserowym nie była dobrym pomysłem – jeszcze gorszym był pomysł zlecenia inwentaryzacji budynku osobom które teoretycznie powinny się na tym znać. Profesja nie zawsze idzie w parze z powołaniem, a źle wykonana praca wychodzi na jaw dopiero po opłaceniu faktury. Tysiak + vat – tyle kosztowała nas błędna inwentaryzacja.   Rok temu o tej porze było tak jak wyżej, niżej na filmie zobaczycie co się zmieniło :)

  • Nasz dom,  Odnawianie mebli

    Pogadajmy o remoncie #1 !

    Plan udało się zrealizować – łazienka została wytynkowana. Nasza majówka przebiegła co prawda w aromatach grillowych, ale nie nasz grill rozsiewał po okolicy pachnące kłębki dymu. Po pierwsze – takowego sprzętu nie mamy, a po drugie – skupiliśmy się na tym co dla nas obecnie najpilniejsze ;)  Mniej więcej tak to wyglądało:  

  • Blog,  Nasz dom

    Małymi kroczkami przez niebyt remontu.

    Sezon remontowy uważam za otwarty! Małymi kroczkami nabieramy rozpędu i ogarniamy to co przerwały nam jesienne chłody i krótkie dni. Staramy się wszystko planować – z akcentem na „staramy się”. Przemek twierdzi że zgubi nas kiedyś to nieogarnięcie czasoprzestrzenne, ale zmiana własnej natury jest … ciężka. Niby plan jest. Już wiem, czego braknie, co skończyło się permanentnie a czego mamy naddatek.