• Blog,  Codzienność,  Nasz dom,  Powsinoga

    Oskoła – brzozowy dar.

    Udało się dotrwać do wiosny – kurczę – mamy wiosnę! Nie tylko tęskniłam ja jako mój  umysł, dusza ale i ciało. Ciało wyschło na suchy wiórek, a że staram się nie łykać specyfików aptecznych i jeść zbyt dużo warzyw i owoców z sklepów wielkopowierzchniowych to czułam głód witaminowy – od włosów po paznokieć na dużym palcu stóp. Warto właśnie w tym czasie sięgać po to, co daje nam natura, a co obecnie jest wypierane przez przemysł farmaceutyczny. Obejrzyj się wokół – widzisz brzozę? Jeśli tak,chwyć butelkę i pędź po oskołę póki drzewa jeszcze chcą się nią z nami dzielić, bo gdy puszczą listki będzie już za późno, bo brzozy zostawią…