• Blog,  Codzienność,  Nasz dom

    Zmagania.

    Breja śniegu pomogła mi dziś przemoczyć buty przy pierwszym kroku w kierunku tylko Fifi znanemu. Po śniegu zostało tylko wspomnienie mocno wyryte w mojej głowie i żal że tak szybko przeistoczył się on właśnie w tą rzekomą breję. Moje szczęście, że w tym roku nie otacza mnie breja w kolorze szarości z żółtymi cętkami – jak okiem sięgnąć ma ona kolor bieli z zielonymi kreskami – to właśnie jeden z uroków mieszkania na skraju wsi. Jednym z nie uroków jest niesprzątnięty przez jeźdźca koński placek, który przez mój nie do końca bystry refleks stał się pierwszym posiłkiem Fifi tego dnia. Zabrałam się za krzesła do stołu. Ku mojemu zdumieniu odkryłam że…

  • Blog,  Nasz dom

    Krzesła Henrykowskie + farba ambiente

    Ciężko przyznać się do własnych słabości i  o ile u innych są one raczej trudne do zaakceptowania to swoje własne zazwyczaj kochamy. Ja ściągam rupiecie. Przemek również – zarastamy starymi strupkami mimo braku miejsca ich lokowania po renowacji. Zastanawiam się nad tym jak będzie wyglądał nasz dom, w którą estetykę pójdziemy oraz czy uda  się nam połączyć wszystkie pomysły w jeną spójną stylistykę. Pisząc to jestem zmordowana, mokra i zła. Jestem nieprzyzwyczajona do porażek na polu odnawiania mebli. Kurczę! Wiedziałam żeby trzymać się swojego zdania i  polegać na wiedzy którą mam… Od czego to się zaczęło…? Ach tak, chciałam Wam pokazać krzesła, które pojawią się w naszym domu – więc patrzcie…