• Blog

    Gatunek na wymarciu.

    W moim rodzinnym domu nigdy nie cierpiałyśmy na brak czegokolwiek, żaden sprzęt nie był długo popsuty, a fronty szafek zawsze wisiały na swoim miejscu. Tata czuwał. Jego zakątek na narzędzia był zawsze uporządkowany, choć każda z nas wiedziała, że rządziły tam inne prawa natury. Nic Tam nigdy nie ginęło, wszystko miało swoje miejsce. Tak, moja mama ma szczęście, ja również. Spod skrzydeł ojca wyfrunęłam w ramiona równie zaradnego mężczyzny. Zbuduje dom, naprawi co zepsute, zamontuje co trzeba, dogada się z kim powinien i jeszcze chętnie ugotuje coś dobrego. Jest mistrzem w parzeniu kawy, szczególnie tej porannej… Niestety nie każda kobieta może się pochwalić takim mężczyzną przy swoim boku. Ja mogę, więc się chwalę.…