• Blog,  Codzienność,  Nasz dom

    Niespodzianki, niespodzianki, niespodzianki…..

    Wspaniały Panie murarzu, który to dom nasz stawiałeś – dziękuję! Dziękuję za pstryczek w nos i przekornie krzywe murowanie cegieł! Ja rozumiem, że kładł Pan je tak jak leciało – raz pion , raz poziom… Być może to wcale nie jest wina pana murarza? A jeśli w tych miejscach były wcześniej okna lub drzwi? Czym są puste przestrzenie w ścianach i skoro budynek był stawiany zaraz po wojnie ( jak było napisane w ofercie sprzedaży )to czemu cegły są niemieckie? Czumu w budynku są krokwie i legary z  starymi oznaczeniami ciesielskimi?  Czemu nasz budynek już stał zanim  powstała reszta wioski? Pytania mnożą się…..