Shabby chic – stylizacja krzesła farbą kredową

13

Lato minęło.  Dni zaczynają się od rozlanego za oknem mleka a to właśnie ono według mojego taty zwiastuje przybycie trzeciej pory roku. Dla nas to czas w którym życie rodzinne przenosi się w progi domu a wieczory zaczynają doświetlać świece. W domu mają miejsce zmiany, na które czekałam od  maja. Wówczas to w pakamerze  odnalazł się stół mojej prababci od strony mamy. Choć nie duży a bardzo zniszczony to jednak dla mnie bardzo wartościowy. Planuję po odnowieniu postawić go w naszej kuchni w obecności Henryków, które ( mam nadzieję ) stworzą zgrabny i zgrany zespół. W październiku jedziemy więc po starowinkę a już teraz zaczynam stylizować Heńki by były gotowe na przyjazd nowego członka rodziny. Zdecydowałam się na tzw shabby chic . Jest to celowe postarzanie powłok na odnowionych meblach, mające złą sławę przez nad gminne stosowanie podobnych efektów na tanich bibelotach . Moje shabby chic  nie jest kremowe z mnóstwem serduszek i kwiatków. Jest dostosowane do  niebieskich tonów królujących w naszym domu, do naszych upodobań kolorystycznych i do nas samych. Stylizacja wykonana z pomocą karb kredowych Ambiente Chalky colors marki  Renesans :)

 

Obalmy mity i marketingowe kłamstewka.

Zacznijmy więc od samego początku – farba kredowa nie jest cudowną chemią przeczącą zasadom grawitacji. Nie oczekujcie od niej nadnaturalnych właściwości. Nie prawdą jest że farby kredowe nakłada się na każdą powierzchnię bez uprzedniego jej przygotowania. Nie wystarczy odtłuszczenie mebla. Każdy mebel jest inny i każdy należy inaczej przygotować do prac które na nim planujemy. Jeśli stara powłoka trzyma się super to i tak należy ją delikatnie zmatowić – znacząco polepszy to przyczepność nowej farby. Jeśli to co jest na meblu zwietrzało i odpada to musimy się tego całkowicie pozbyć – w przeciwnym razie nowa chemia zacznie odpadać wraz z starą i nasza cała praca pójdzie na marne. Właśnie dlatego zdecydowałam się na współpracę z Renesans –  już na etapie ustalania szczegółów proszono mnie by nie powielać marketingowych mitów. Na słoiczkach z farbą napisano że mebel musi być odpowiednio przygotowany  – czyli faktyczna ocena jakości starej powłoki należy do Was.

 Ambiente Chalky colors to farba, gdzie spoiwem jest żywica akrylowa – w oryginalnych farbach kredowych jest nią klej kostny lub skórny. Nie należy mieć jednak pretensji do producenta o tak radykalną zmianę. Kleje te bardzo szybko się psują i ciężko było by stworzyć gamę gotowych produktów na ich bazie. Dodatkowo mają specyficzny zapach, który nie każdemu przypadł by do gustu. Żywica akrylowa w tych farbach jest bardzo dobrej jakości – jeśli nie umyjecie pędzli po skończonej pracy a ta wyschnie na włosiu… no cóż, pędzel nie wróci już do stanu pierwotnego.

7

 

Jak stylizować meble ?

Tak jak Wam podpowiada Wasza dusza – bo to właśnie Wy będziecie z nich korzystać. My zdecydowaliśmy się na błękity potraktowane patyną. Oboje lubimy tą barwę i to właśnie ona króluje na naszych tapicerowanych meblach. Heńki tapicerki mieć nie będą – ich siedziska są wyplatane ratanem więc by nawiązać do wnętrza salonu zdecydowaliśmy się na ten krok.  Krzesła przed przystąpieniem do stylizacji rozbiłam, wyczyściłam łączenia i skleiłam ponownie. Stara chemia została całkowicie usunięta. By uwiarygodnić stylizację do jej wykonania użyłam trzech kolorów błękitów – Sicilia, Vitange Violet i Royal Blue.

Krok 1 – kolor bazowy

Nakładanie koloru bazowego – czyli tego, do którego będę się później przecierać. Nie zależało mi na tym etapie by dokładnie pokryć mebel, dlatego nałożyłam jedną warstwę pozwalając by czarny kolor miejscami przebijał się przez powłokę. Musiałam jednak pamiętać, by nadmiar farby nie wypłycił moich rzeźbień. Farba ta jest bardzo gęsta i zostawia widoczne smugi po pociągnięciu pędzla. Na pierwszy rzut poszedł kolor Royal Blue.

farba kredowa

Krok 2 – barwa właściwa

Po około 5 godzinach nałożyłam kolejną warstwę opierając się o dwa kolory: Vitange Violet i Sicilia.  Posiłkowałam się paletką by uzyskać efekt przypadkowości i by łatwiej było mi mieszać farbę.  Tu również nie pokryłam mebla dokładnie, pozwoliłam by były widoczne pociągnięcia pędzla oraz by Royal Blue był miejscami widoczny. Moim zdaniem najlepiej sprawdzają się pędzle o sztywnym włosiu i okrągłym kształcie.

18

17

3. Przecierki

Do przecierek przystąpiłam następnego dnia. Wówczas miałam pewność że farba dobrze wyschła. Użyłam do tego celu waty stalowej i papieru ściernego. Tu należy zdać się na intuicję – nie należy przesadzić z przecierkami by mebel nie wyszedł groteskowo.

4. Patyna

Patyna jest czymś w rodzaju brudu, który z czasem użytkowania osadza się na meblu. Możemy ją imitować właśnie za pomocą wosków. W gamie Ambiente jest ich kilka kolorów, my zdecydowaliśmy się na kolor Czarny Antyczny. Z jego pomocą nie tylko stylizujemy ale również zabezpieczamy powierzchnię. W obecnie królujących metodach wosk barwiony nakłada się na wosk bezbarwny. Ja  świadomie zrobiłam odwrotnie – chciałam aby patyna współgrała z całym krzesłem i weszła nie tylko z zagłębienia zdobień ale również w ślady po pędzlu. Po nałożeniu wosku pędzlem wycierałam jego nadmiar czystą i niestrzępiącą się szmatką. Patynę zabezpieczyłam bezbarwnym woskiem – to on jako pierwszy będzie schodził w trakcie użytkowania krzesła.

patynowanie drewna

patyna

4

 

Efekt finalny:

8

Dla tych z Was którym same zdjęcia nie wystarczają powstał film pokazujący moje pierwsze zmaganie z stylizacją krzeseł. Krok po kroku zobaczycie metamorfozę Heńka :)

 

Moim subiektywnym zdaniem farby Ambiente chalky colors są fajną linią dzięki której w łatwy sposób można uzyskać zdumiewające efekty. Aplikacja jest dziecinnie prosta i przyjemna – farby są całkowicie bezwonne, szybkoschnące i wielozadaniowe. Są również konkurencyjne cenowo dla podobnym im, dostępnym na naszym rynku produktom.

Jak się Wam podoba efekt końcowy? Dobrze udają spracowane powłoki? :) Jestem ciekawa Waszych opinii więc zachęcam Was do pozostawienia komentarza – chętnie czytam co macie do powiedzenia. :)

Pozdrawiam, Ania.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

17 Comment

  1. Oj ten czarny wosk jest bombowy! Jak niebieskości unikam obecnie, tak w patynie wyglądają bosko! ❤ Pozdrawiam! :*

  2. Po protu pięknie! Krzesło wygląda genialnie. Mam w domu podobne krzesło i od dłuższego czasu nachodzi mnie na jego odnowienie. Chyba zakupię takie farby i spróbuję swoich sił. :)

  3. Efekt końcowy jest mega. Kolor przepięny i mało spotykany. Może i ja kiedyś odnowie swoje stare krzesła w ten sposób. Zmotywowałaś mnie :) Pozdrawiam

  4. Świetny blog. Lubię blogi tego typu. Super pomysły. Bardzo duża dla mnie inspiracja.

  5. Uwielbiam farby kredowe i sam dość często ich używam, te odcienie są po prostu świetne. Krzesło wygląda niesamowicie.

  6. Świetna metamorfoza :)

  7. Nigdy wcześniej nie widziałam tych farb. Efekt świetny :)

  8. wow ale efekt – super sprawa z tą farbą kredową, chyba też muszę znaleźć czas na odnowienie swoich mebli.

  9. Niesamowity kolor wyszedł. Uwielbiam krzesła, którym nadano nowe życie.

  10. Przepięknie wyszło!

  11. Patrycja says: Odpowiedz

    Witam
    Projekt wyszedł świetne, zwłaszcza dobór kolorów. Proszę powiedzieć czy zamiast wosku można farbę kredowymi zabezpieczyć lakierem wodnym do drewna.

  12. Efekt po użyciu tych farb jest zaskakujący. Gratuluję!

    1. Dzięki :)

  13. Witam, pisałam do Pani maila, ale nie otrzymałam odpowiedzi :(

    1. Hej – już odpowiedziałam? Mogła byś go ponowić?

  14. Fela says: Odpowiedz

    świetny efekt! Pełny profesjonalizm. Bardzo mi się to podoba!

    1. Super ! :D

Dodaj komentarz

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.