Remont, Wielki Pies i ściana z regipsu.

5

Ostatni tydzień urlopu był ostrą harówką. By nasza koszarówka zaczęła przypominać dom należało się jej nieco więcej uwagi, ale o tym w kolejnym wpisie. Dziś będzie o przedmiocie, który  był pięknym punktem w brudnej przestrzeni remontu.  Jest to pierwsze dzieło  kogoś kogo nie znam , lecz które w specyficzny sposób wpisuje się w nas i w nasze życie. Poznajcie małe dziełko zdolnej Kamili Kozłowskiej z GURUPA.PL – jego specyfikę i nasze małe futrzaste miłości.

Chwała Bogu za ekipę od elewacji sąsiadki – gdyby nie oni to marnowała bym czas na odsypianie. Ich poranna aria młotów i wiertarek pneumatycznych przypominała nam o pięknie życia na wsi.  Przypominała o braku ( kompletnym ) drzwi zewnętrznych, które całkowicie wymontowaliśmy by obniżyć próg. W końcu przypominała o tym że postanowiliśmy poświęcić urlop na remont – bo przecież od tego są urlopy – by remontować swe chałupiny. By kłaść się o 24 by wstać o 6.  Poranny wqurw był. Wówczas żałowałam że nie wyjechaliśmy. Gdzieś gdzie jest ładnie i czysto. I cicho. Trwałam w tych potępieńczych myślach do momentu zwalenia się z łóżka i wymacania moich cyngli w podłóżkowych odmętach. Potem popatrzyłam sobie na „Wielkiego Psa” i robiło się jakoś lżej. Stał sobie oparty ( nadal stoi ) nad łóżkiem i dodawał mocy na przetrwanie poranka. Tak właśnie mam – piękne przedmioty mnie mobilizują, a ja potrzebowałam ściany na której będę mogła go powiesić. Wiec szłam gładzić nowo postawioną ścianę od holu ( przy głównym wejściu ) na której kiedyś on  zawiśnie.

5

Nie do końca rozumiem osoby, które kupują przedruki tylko dlatego że te wpisują się kolorystycznie w ich domowe przestrzenie – dla mnie wszystko ma drugie dno.  ” Wielki Pies ” Kamili Kozłowskiej ma w sobie opowieść – opowieść o naszej małej patchworkowej rodzinie.  Jest tu historia ( którą kocham i zgłębiam w każdym wolnym czasie ) wyobraźnia, która jest budulcem dla naszej dwójki,  hołd dla studia Ghibli i tytułowy ” Wielki Pies „. To tak, jakbym gdzieś w przestrzeni internetów znalazła kawałek siebie.

Kamila Kozłowska

 Kamila Kozłowska  jest zdolną polską artystką. Z tego co udało mi się ustalić mieszkanką Wrocławia, a ja sama kojarzę ją z internetowego portfolio ( jeszcze z czasów studiów ). Mój przedruk jej pracy został zamówiony na GURUPA.PL . To takie miejsce zrzeszające niezależnych twórców sztuki cyfrowej :)  Przedruk ma format 35 cm/50cm i jest wykonany na materiale przypominającym płótno malarskie ( nie znam się na druku i moje porównanie może być trywialne ). Jakość wydruku jest naprawdę dobra! Kolory są intensywne, podobrazie dobrze zbite – nic się nie rusza, nic się nie chybocze. Sam produkt posiada hologram i certyfikat potwierdzający autentyczność i podpis autora. Jest jedna rzecz której bym się przyczepiła… sam certifikat, a raczej jego forma. Widnieje na nim przedrukowany podpis artystki :(

konstelacja psa

2

4

3

 Dla tych co się pewnie będą dziwić – tak, trzymam w wazonie koper. Lubię koper! Jego formę smak i zapach.

Bo czemu ważne są dla nas psy to chyba wiecie… ? :) Co myślicie o tej formie sztuki… Czy fajnym pomysłem są reprodukcje młodych polskich artystów, które coraz chętniej wieszamy w naszych domach?  Czy miejsca w formie w której działa GURUPA.PL są szansą dla młodych i zdolnych na zaistnienie? Podzielcie się Waszymi spostrzeżeniami :)

Pozdrawiam, Ania.

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

5 Comment

  1. Super wpis. Bardzo inspirujący.

  2. Ciekawy artykuł. Blog pełen cudownych inspiracji. Będę częściej zaglądać. Pozdrawiam.

  3. Ciekawy obrazek <3

  4. Świetny blog. Bardzo przydatne porady.

  5. Bardzo ciekawy wpis :)

Dodaj komentarz

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.