Blog,  Codzienność,  Powsinoga

Powsinoga – Sokoliniec

 Maj był chłodny, w całym miesiącu było raptem kilka pogodnych dni. Nasza ogromna, stara czereśnia w tym roku zdziwaczała. Owoce nie są tak słodkie do jakich nas przyzwyczaiła, przez co nie ganiamy szpaków. Niech sobie pojedzą. Truskawki, też nie mają tej cudownej słodkości…  Rok czekania i taka kwaśna gula do przełknięcia :( Czerwiec przyniósł zmiany – wyższą temperaturę, więcej słońca i lepsze samopoczucie. Jest tak przyjemnie!  Wciąż poszukujemy ukrytych perełek, dziś pokażę Wam Sokoliniec.

1

 

Pałac jest ofiarą systemu. W czasie przechadzania się po ruinach zaczepił nas straszy mężczyzna i opowiedział nam swoją historię. Został on osierocony w czasie wojny, stracił również rodzeństwo. Nie miał rodziny, która mogła by się nim zaopiekować. Trafił do sierocińca, który zaraz po wojnie został otworzony w tym pałacu. ” Był piękny! Wojenna zawierucha go ominęła. ” W latach 90 został sprzedany w prywatne ręce, nowy właściciel na podstawie umowy był zobligowany do remontu. Na teren pałacu wjechał ciężki sprzęt, przez tydzień prowadzone były prace w piwnicach i w ogrodzie, Po tym czasie sprzęt wyjechał a właściciel nigdy już nie interesował się Sokolińcem…. Przypadek? Nie sądzę. Wiedział czego i gdzie szukać, a gdy już miał to w rękach wyjechał. Obecnie Skarb Państwa próbuje przejąć zabytek, wiadomo już, że jest on realnie w rękach niemieckiego przedsiębiorcy…. W latach 90 miał dach, wnętrze nie było zdewastowane.

2345 6 78 9

Szykuję dla Was kolejny wpis diy :) Temat będzie na czasie i jak dla mnie fenomenalny!

Pozdrawiam, Ania!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.