• Blog
  • Lampa wisząca DIY – mój pomysł na oświetlenie salonu.

    lampa

    Sporo wody upłynęło od mojego ostatnioego wpisu, wiosna rozpoczęła się na dobre a zieleń na drzwach stała się barwą doimnującą przeganiając biel i róż kwiatów owocowych. Nie mam konkretnego wytłumaczenia mojej blogowej nieobecności… Tak jakoś się złożyło, a ja osobiście nie miałam nic mądrego do powiedzenia więc milczałam równie skutecznie co temeratura – nadal zimno… […]

  • Blog
  • Oskoła – brzozowy dar.

    oskola

    Udało się dotrwać do wiosny – kurczę – mamy wiosnę! Nie tylko tęskniłam ja jako mój  umysł, dusza ale i ciało. Ciało wyschło na suchy wiórek, a że staram się nie łykać specyfików aptecznych i jeść zbyt dużo warzyw i owoców z sklepów wielkopowierzchniowych to czułam głód witaminowy – od włosów po paznokieć na dużym […]

  • Blog
  • Retro sofa – nasza sofa.

    tivoli3

    Przyjechała ta której wyczekiwaliśmy. Stoi i dostraja się do wnętrza, my dostrajamy się do tego że jest a Fifi i Niko stoją z daleka – gubią podszerstek więc idzie wiosna.  Sam salon nabiera kształtu. Jeśli nie patrzę w górę i nie widzę nie wykończonego sufitu to jestem w stanie zapomnieć że remont się jeszcze nie zakończył. […]

  • Blog
  • Begonia patyczak.

    2

    Niedziela…. Kurczę. Stałam przed otwartą lodówką zapełnioną po brzegi, za plecami kartony pełniące funkcję mebli kuchennych a w głowie pustka. Laptop zajęty przez Przemka, telefon rozładowany a w głowie pustka. Kurczę, co by tu przygotować do jedzenia? Jak mam się dostać na ulubione blogi kulinarne jak zostałam odcięta od świata? Chyba dopiero dorastam. Wiem że […]

  • Blog
  • Odnawianie krzeseł.

    2

    No dobra, siedzę. Akcja reanimacyjna krzeseł, które dostaliśmy od dziadków zakończyła się sukcesem – w końcu siedzę stabilnie.  Bez obaw mogę wiercić się czy to w lewo, czy w prawo, siadać z impetem. Kocyki przechodzą w stan spoczynku, zajmując miejsce w tylnych częściach szafy. Sprawa wygląda następująco: są 3 krzesła już odnowione , 2 jeszcze na warsztacie […]

  • Blog
  • Zmagania.

    1

    Breja śniegu pomogła mi dziś przemoczyć buty przy pierwszym kroku w kierunku tylko Fifi znanemu. Po śniegu zostało tylko wspomnienie mocno wyryte w mojej głowie i żal że tak szybko przeistoczył się on właśnie w tą rzekomą breję. Moje szczęście, że w tym roku nie otacza mnie breja w kolorze szarości z żółtymi cętkami – […]

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...