Olej lniany – olejowanie drewna.

2

Jedną z najstarszych i najbardziej zasłużonych technik zabezpieczania drewna przed wilgocią jest olejowanie olejem lnianym. Przedmioty pokryte olejem mogą mieć kontakt z żywnością, małymi dzieciaczkami ( u tych wszystko prędzej czy później i tak wyląduje w buzi ) czy zwierzętami ( a tu w pyskach ). Jest świetnym środkiem gruntującym pod farby olejne, lecz jego największym atutem jest autentyczna naturalność – zero chemii. Stosujemy go w szkutnictwie by zabezpieczyć elementy drewniane przed wilgocią.  Wiec jak,zinteresowani jak to się robi? :)

1

 Musicie pamiętać, że mimo licznych atutów oleju lnianego nie jest on gwarantem, że zabezpieczona nim powierzchnia jest już całkowicie bezpieczna i nic jej nie grozi. Olej nie zabezpieczy drewna przed działaniem  promieni UV, nie zlikwiduje grzybów czy pleśni które mogą znajdować się w drewnie, co oznacza, że może zmieniać barwę przy długotrwałym i bezpośredni działaniu słońca ( szczególnie sosna ).  Sprawdzi się na parapetach, drzwiach, deskach, tacach, elementach dekoracyjnych czy w ogrodzie. Olejowanie należy powtarzać raz w roku, a najlepsze efekty osiągniecie nakładając go na ciepło ponieważ głębiej wniknie w strukturę drewna :)

 Ja podgrzewam go w kąpieli wodnej a aplikuję pędzlem. Pamiętajcie, że nie wolno doprowadzić do wrzenia! Po odczekaniu 30 min nadmiar ściągam papierowymi ręcznikami i nakładam drugą warstwę – cieńszą po czym również usuwam nadmiar.

23 4

 Od razu zauważycie jak pięknie podkreśla usłojenie.

5 6 7

Pozdrawiam,  Ania.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

54 Comment

  1. Bardzo pięknie. Dodałbym tylko że do drugiej warstwy można rozpuścić w oleju wosk pszczeli w stosunku 1/4. A do mebli które nie będą miały kontaktu z żywnością czy dziecięcą buzią, można olej lniany rozcieńczyć terpentyną naturalną co poprawi jej wchłanianie i wysychanie.

    1. :) Raczej nie dodaję ulepszaczy do oleju, co prawda wosk ucieram sobie sama, jednak z olejami nie eksperymentuję – zaliczyłam kiedyś sromotną klęskę ulepszając olej :( Powstały odbarwienia na mahoniu i było kupę cyklinowania ;)

      1. Witam, mam pytanie co do zabezpieczenia drewnianych powierzchni tzn. mam drewniany stół i nie wiem jak zabezpieczyć blat ( gołe drewno) tak żeby nie zostawała żadna plama na nim, bo przy takim zwykłym użytkowaniu to normalne, że coś się wyleje. Plamy z kawy czy wina nie usunę potem tak łatwo?
        Czy zaolejowanie wystarczy? czy jakiś inny pomysł np. wosk?!

        1. Kochana polecam olej, ale z wspomaganiem :) Na rynku są dostępne oleje z utwardzaczami i wtedy już nic nie ruszy blatu a będzie piękni i naturalnie wyglądał!

  2. Ja olejowanie najczęściej stosuję do pokreślenia walorów drewna, olejowanie nigdy nie było „trwałym” zabezpieczeniem dla przedmiotów codziennego użytku a bardziej sprawdza się przy elementach dekoracyjnych.

    1. Z doświadczenia potwierdzam, ze użytkowe rzeczy nie chroni na długo, natomiast ozdoby wyglądają pięknie nawet kilka lat bez poprawek. Ale zawsze lepiej zużyta deskę wymienić niż smarować jakimś dziadostwem ze sklepu które daje ośmioletnia gwarancje

    2. I tu się mylisz – do tej pory używa się czystego oleju w szkutnictwie do np zabezpieczenia podłóg :) niegdyś na wsiach używano go do zabezpieczania płotów, a d domach olejowano podłogi. Należy jedynie pamiętać o tym, ze trzeba je powtarzać co jakiś czas :) uważam ze jest to atrakcyjna alternatywa dla osób unikających mocnej chemii :)

      1. Podpisuję się pod słowami Ani. Mam sztalugę z drewna bukowego, zabezpieczam ją tylko olejem lnianym. Żadna plama z farby nie przywiera na stałe, łatwo jest je zmyć z tak zabezpieczonej powierzchni, wystarczy tylko regularnie olejować.

  3. Temat w sam raz dla mnie ;) kupiłam drewnianą deseczkę do krojenia. Zaolejowałam ją wg Twojej instrukcji, tzn. podgrzany olej, 30 min przerwy, druga warstwa. Czy teraz muszę odczekać do całkowitego jej wyschnięcia, a dopiero wtedy umyć?
    pozdrawiam :)

    1. Haniu, przy drugiej warstwie również ściągasz nadmiar papierowym ręcznikiem. Daj jej jeden dzień oddechu przed użyciem :)
      Pozdrawiam! :)

      1. Dzięki za odpowiedź :) przy okazji machnęłam też 2 stare deski do krojenia. Nowa chłonęła olej jak gąbka, stare nie za bardzo, kiedyś chyba je olejowałam, ale była to jednorazowa akcja.

        1. Być może stare były juz kiedyś, kiedyś olejowane :)

    2. babejsza says: Odpowiedz

      Jest taka stara zasada dotycząca olejowania:
      – najpierw przez tydzień codzienni
      – potem przez miesiąc raz w tygodniu
      – następnie przez rok raz w miesiącu
      – a potem to już raz do roku.

      Dotyczy to głównie narzędzi, mebli, elementów narażonych na warunki atmosferyczne.

  4. Dobrze sprawdza się też pokost lniany i olejowosk osmo. Ten drugi niestety kosmicznie drogi ale bardzo wydajny i dobry. Polecam :)

    1. Osmo są kosmicznie drogie ale efekt wart ceny :) Pokost lniany to kombo z oleju i rzeczywiście są mocne :) Przed wojną stolarze opierali się głównie na nim przy zabezpieczaniu stolarki :)

  5. Sylwia says: Odpowiedz

    Świetna sprawa! A gdzie można kupić taki olej ?:)

    1. Olej lniany w sklepie dla plastyków można dostać, lub w sklepach z zdrową żywnością. Równie dobrze możesz użyć oleju do smażenia który masz w domu jeśli powierzchnia nie jest wymagająca :)

      1. A tu muszę zaprotestować. O ile deskę do krojenia można potraktować olejem jadalnym bo ją często czyścisz i natłuszczasz na nowo, to blaty czy podłogi nie powinny być tak konserwowane. Dobre oleje do drewna są pozbawiane protein dzięki czemu lepiej wnikają w drewno i są trwalsze.

        1. Aga , odnośnie czego ten komentarz? Podłogi również można potraktować olejem lnianym, również blat. Jesteś podpięta pod stronę która promuje farby na bazie oleju lnianego – nie mam nic przeciwko, być może ktoś skorzysta z Waszych porad czy produktów. Proszę Cię tylko żebyś nie robiła mi tu kryptoreklamy. Przeprowadzałam niejednokrotnie renowację starych jachtów czy łodzi motorowych, które były zabezpieczane głównie olejem lnianym i na nowo kładliśmy na nie właśnie olej, który sprawdzał się w 100 % :) Jeśli masz pomysł na wpis z użyciem Waszych farb napisz do mnie e-mail – najprawdopodobniej zainteresuje to czytelników bo mnie temat ciekawi :)
          Pozdrawiam!

  6. Warto zabezpieczać drewno bo jest bardziej trwałe. Jak dla mnie to i ładniejsze jest pomalowane ;)

    1. Prawda :)

  7. Temat na czasie, muszę zabezpieczyć deskę do krojenia. Wyczytałam, że olej lniany tak samo dobry jest jak kokosowy. Ten drugi mam więc może będzie się nadawał. Może macie jakiś sposób na pęknięcie w desce do krojenia? Obawiam się użyć szpachelek do drewna ze względu na chemię.
    Pozdrawiam

    1. Tylko nie szpachla! Nic nie można zrobić, ale pęknięcie nie jest niczym złym – jeśli dobrze zabezpieczysz olejem to powinno być dobrze – kokosowy jak najbardziej się nadaje :) Dzięki, ja również pozdrawiam :)

    2. babejsza says: Odpowiedz

      Istnieją kleje do drewna które można używać do produktów mających kontakt z żywnością. Zamiast szpachli, wyprodukuj sporą ilość pyłu drewnianego (np. papierem ściernym), zmieszaj go z tym kleje i nałóż na pęknięcie. Oczywiście samo pękniecie nie może być większe niż 1-2mm. Jeżeli jednak jest to najlepiej jest wyciąć dopasowany do szczeliny kawałek drewna i go wkleić.

  8. Aga says: Odpowiedz

    My właśnie kupiliśmy drewniany parkiet dębowy, z tego co widzę olejowanie pięknie podkreśla słoje. Czy miałoby sens najpierw olejowanie podłogi, a później jej polakierowanie jakimś lakierem matowym? Czy to kompletna abstrakcja?

    1. Połączenie raczej abstrakcyjne ;) Albo lakier albo olej, ale na rynku są świetne oleje do podłóg – odporne na ścieranie czy wilgoć :)

    2. Zaolejowaną podłogę można nawoskować. Wosk utworzy cienką hydrofobową warstwę i niejako „zamknie” olej w drewnie. Wosk podobnie jak olej z czasem sie ściera (zwłąszcza w miejscach gdzie się często chodzi) trzeba więc za jakiś czas powtórzyć woskowanie. Na rynku są nawet woski do podlóg zawierające w skłądzie olej lniany.

      1. Tłuste na tłuste – tak, można się połasić. Lakier na tłuste – w żadnym wypadku ;)

        1. Dzięki za pomoc. Mimo wszystko zdecydowaliśmy się na lakier, poszukamy jakiegoś porządnego na podłogę, a może mogłybyście coś polecić, albo poradzić na co zwrócić uwagę?

  9. Świetne to wygląda. A czy można po olejowaniu przemalować drewno bejcą aby nadać mu kolor? Chodzi o to by uzyskać efekt uwydatnionych słojów i jednocześnie zmienić kolor. Pozdrawiam.

    1. Trzeba by odwrotnie – najpierw bejca, potem olej :)

      1. Zgadza się :)

    2. JEST GOTOWY BEJCALAKIER > POLECAM

      1. lakierobejce to moim zdaniem najgorszy możliwy produkt – nieładnie barwi i kiepsko zabezpiecza powierzchnie…. a czemu piszesz o tym pod wpisem o olejach?

  10. Witam Wszystkich :)
    Artykuł bardzo fajny,pouczający gratuluje autorowi :)
    Chciałbym Was prosić o pomoc, gdzie mogę kupić taki olej lniany? i co jest lepsze sam olej czy pokost lniany?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!

    1. Pokost lniany to takie kombo – coś jak koncentrat – zależy do czego potrzebujesz….
      My kupujemy nasze produkty z pogranicza środków naturalnych właśnie tu:
      http://www.dom-z-natury.pl/
      Dzięki za miłe słówka – pozdrawiam :)

  11. KrzysztofR says: Odpowiedz

    Witam. Mam drewnianą szafkę, którą chcę przeznaczyć pod umywalkę, czyli jak mówi samo przez się, szafka będzie stać w łazience, co oznacza WILGOĆ. Więc mam pytanie czy sam olej lniany wystarczy by zaimpregnować szafkę? Z góry dziękuję i pozdrawiam :-)

    1. Powiem tak: kiedyś głównie olejem lnianym zabezpieczano łodzie czy inne jednostki pływające. Olej nie zabezpieczy przed plamami po wodzie ( np takich od twardej wody ), która utrzymuje się dłuższy czas… Pewnie będzie narażona również na kosmetyki kolorowe, pastę na zęby itp itd. Może więc lepiej zabezpieczyć ją olejem z dodatkami? Dla samej wygody późniejszego dbania o szafkę?

  12. Asia says: Odpowiedz

    Bardzo ciekawy artykuł. Właśnie przeszukuję internet, czym zabezpieczać dębowy blat kuchenny. Nie chcę iść w środki sklepowe, bo jakoś boję się ich składów, nawet tych typowo do blatów. A ja z tych, co szuka naturalnej alternatywy do wszystkiego, co się da :) Czy sam lniany olej lub kokosowy wystarczy waszym zdaniem do zabezpieczenia blatu kuchennego? Dziękuję z góry za odpowiedz.

    1. Ja z wygody sięgnę po mieszankę – i w kuchni i w łazience blaty zabezpieczę olejowoskiem Osmo. Buraczki, kawa, wino czy inne tego typu zabrudzenia zostawiają plamy które olej lniany przepuści wgłąb blatu. Gdyby nie było innego wyjścia, lub z zasady otaczać bym się miała jedynie środkami naturalnymi to sięgała bym po olej lniany, a tak będzie osmo :)

  13. Krystian says: Odpowiedz

    Witam
    Mam belki na poddaszu
    Chcialbym je zabejcowac jakims srodkiem naturalnym by uzyskac kolor ciemny dąb i pozniej nalozyc olej lniany.
    Jak to najlepiej zrobic. Wymieszac kolorant z olejem?
    Prosze o porady

    1. Nie mieszaj! Powinieneś najpierw zabejcowac a później nałożyć olej… chyba że znajdziesz taką na bazie oleju a nie nitro czy wody :)

  14. Agata says: Odpowiedz

    Myślę, że w końcu trafiłam na odpowiednie miejsce :) przeczytałam prawie wszystkie wpisy na blogu, bardzo interesuje mnie tematyka przerabiania i renowacji mebli. W związku z tym mam pytanie o drewnaniy blat stołu. Blat jest z surowego drewna, które pokryłam woskiem w płynie, zrobiłam kilka warstw, efekt jednak mnie nie zadowala, drewno pozostało jakby surowe, a co najgorsze zostają plamy po wodzie. Stwierdziłam, że lepiej będzie nadawał się do mojego stołu olejowosk, czy mogę go nałożyć na zawoskowaną powierzchnię czy muszę wosk usunąć. W dotyku wosku blat wydaje się być surowym drewnem, nie wiem czy taki powinien być efekt woskowania, nigdy wcześniej tego nie robiłam. Bardzo proszę o poradę.

    1. Musiała byś zrobić próbę, czy wosk pozwoli na polożenie nowej chemii – wszystko jest zależne od rodzaju rozcięczalnika danego produktu. Wosk rzeczywiście nie jest najlepszym wyborem :/

  15. Jedrzej says: Odpowiedz

    Cześć,

    Super stronka! Mam pytanie odnośnie renowacji starych mebli. Mam starą stuletnią maszynę Singer w stanie bardzo dobrym wraz ze stolikiem, przepiękny kawałek stolarki. Fornir niestety na blacie i rantach szufladek popękał już, łuszczy się, w wielu miejscach go brakuje. Jest to fornir grubości około 2mm, tak myślę. Podoba mi się to jak stolik wygląda teraz (nadgryziony zębem czasu) ale coś z tymi powierzchniami muszę zrobić. Z drugiej strony chcę aby to nie było odnowione na „cacy”, żeby po naprawie nie wyglądało jak nowe. Masz jakieś pomysły jak to wykonać? Może jest jakiś sprawdzony sposób? Aha, no i czy olej lniany nada się do zaolejowania na koniec? Dzięki za wszelką pomoc!

    1. Hej :)
      Przepraszam że dopiero teraz, ale może jeszcze nie jest za późno…?
      Możesz go dosztukować – na YT jest filmim z sztukowania forniru. Co do oleju lnianego na stolik – ja bym postawiła na wosk :) Zachowasz orginalny stary wygląd.
      Pozdrawiam serdecznie!

  16. Marceli says: Odpowiedz

    Zastanawiam się nad olejowaniem fotela „lisek” – stary lakier usunięty do żywego drewna, ładny kolor… czy olej bezbarwny do blatów 3058 Osmo do tego celu będzie dobry? Chciałbym uniknąć wydania fortuny na odnowienie starego mebelka – zwłaszcza że to moje pierwsze przygody z renowacją fotela. Dzięki!

    1. Będzie dobry – łatwa aplikacja i fajny w utrzymaniu – będziesz zadowolony :)

      1. Marceli says: Odpowiedz

        Dzieki za podpowiedz :) teraz tylko mam dylemat bezbarwny czy naturalny ale chyba wybiore naturalny bo bezbarwny ponoc przyciemnia drzewo :)

  17. Bardzo dziękuję za przydatne informacje. Właśnie samodzielnie wykonałam dwa sosnowe stoły (nogi kupne) i zastanawiałam się w jaki sposób tanio i przede wszystkim naturalnie je naolejować. Jest to moje pierwsze doświadczenie z pracą w drewnie. Wcześniej nawet nie maiałam okazji trzymać w ręku wkrętarki ;) Praca nie była łatwa, ale okazała się szalenie pasjonująca.

  18. Aniu, Twój blog jest dla mnie nieustającą inspiracją na przyszłość (jak już kiedyś dojdzie do urządzania i remontowania własnego kąta), a tu mam do Ciebie pytanie odnośnie podłóg i konserwacji :) Marzy się nam podłoga z desek – takich normalnych, sosnowych lub jesionowych. Do tego marzy się nam, by ta podłoga była bielona/biaława. Moja mama uzyskała taki efekt na swoich podłogach dodając do lakieru wodorozcieńczalnego odrobinę białej farby akrylowej – nie jest to może idealne, ale deski są jasne, białawe, a słoje widać. Nie chcę używać lakieru, ale też nie chciałabym, by z czasem deski ciemniały – przy małym mieszkaniu zależy mi na jasnej, „przestrzennej” powierzchni.
    Sprawdziłam Osmo i widzę, że mają białą bejcę olejną – rozumiem, że polecasz? :) Ewentualnie znasz jeszcze jakieś środki podobne do niej (nawet sposoby chałupnicze)?
    I drugie pytanie – jaką stosować kolejność przy zabezpieczaniu podłogi (w mieszkaniu nie chodzimy w butach, ale pies zapewne będzie) – olej ->bejca -> wosk (jaki?) czy bejca ->olej?
    Stokrotnie dziękuję za wszelkie podpowiedzi jakich mi udzielisz :)

    1. Osmo jest fajny. Mają oni wosk twardy olejny w kolorze białym – użyj go. Widać po nim słoje a jednocześnie zabezpiecza podłogę – wówczas masz do użycia tylko jeden produkt :)

      1. O super! Wówczas nie musiałabym nawet olejować? :)

Dodaj komentarz

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.