Blog,  Codzienność,  Nasz dom,  Projekty DIY

Ogród w słoiku . Zamknięty ekosystem.

 Za skrzata robiłam dla rodziców laurki – rysowane kredkami, malowane farbami czy mazakami – małe dzieła sztuki nowoczesnej, które przemawiały jedynie do dwóch osób na całym bożym świecie – mamy i taty. Tata zasiadł wówczas na stanowisku samozwańczego kustosza skrzynki w której przechowuje to co wyszło spod rąk moich i młodszej w celu obdarowania tej najwspanialszej pary. Zapoczątkowana wówczas tradycja trwa do dziś, tylko że skrzynka przestała mieścić swój bagaż. Lata mijały, a laurki zmieniły nieco swój wymiar – do skrzynki nie mieszczą się od kilkunastu lat. Przyszedł czas na ogród w słoiku .

1

 

Ogród w słoiku – pierwszy raz miałam z nim styczność przy okazji artykułu z 2013 roku który mówił o ogrodzie pana Latimer’a, który w 1960 roku włożył do butli trzy sadzonki i tak zaczęła się historia ogrodu który rośnie po dziś dzień. Spróbowałam i ja – powstały trzy ekosystemy, a Wam już piszę od czego zacząć i na co zwrócić uwagę.

Wybór pojemnika.

Początkowo zdecydowałam się na szklaną butelkę, jednak szybko przekonałam się że mój wybór nie był najlepszy. Nie ze względu na rodzaj szklanego naczynia a jakość szkła – było bardzo grube i mocno przekłamywało przestrzeń.  Z perspektywy czasu radziłabym Wam szukać takiego pojemnika, które nie ma skaz powstałych na etapie produkcji. Otwór ma również duże znaczenie – warto już na samym początku zastanowić się co będzie Waszym korkiem, który zamknie cały ekosystem. Ja zrobiłam jesionowe dekielki, ale Wam posłużyć może zwyczajny korek, czy grubsza gałązka.

Drenaż.

W moim ogrodzie w butelce drenażem są zwykłe kamyczki, które wygrabiłam w naszym warzywniaku. Jest to warstwa, którą w pojemniku tworzymy jako pierwszą. Drenaż uchroni ziemię i korzonki przed staniem w wodzie. Słyszałam że nadaje się na to również węgiel drzewny który dodtkowo chronić ma przed pleśnią.

Ziemia.

Powinna być dobrana odpowiednio do preferencji roślin i jest umieszczana na drenażu. W moich ogrodacj znajduje się gleba leśna.

Rośliny i akcesoria.

Kocham las i właśnie las zamknęłam w szkle.  Przemek pomógł mi w poszukiwaniu odpowiedniej flory, są więc mchy, porosty ( na patykach ) paprotki, coś bliżej nie wiadomego i sadzonki klonu. Ważne by zwrócić uwagę na rozmiar roślinek – teoria brzmi że nie powinny za szybko rosnąć… Ja mam paprotki i klony  – żyję nadzieją że nie rozwalą szklanego naczynia zbyt szybkim wzrostem.

Moim zdaniem ogród w słoiku jest świetną alternatywą dla tych z nas, którzy nie są w stanie dbać o swoje rośliny  w takim stopniu w jakim jest to zalecane. Ten mały ekosystem raz podlany zadba sam o siebie – woda w nim krąży napędzając życie roślin. Nie powinny się jednak znajdować się bezpośrednio na słońcu – by nie zagotować wody i by rośliny się nie poparzyły

w szkle

las w słoiku

Na moim filmie zobaczycie cały proces powstania ogrodu w szkle :)

Jak zachowa się mój  ogród w słoiku? Nie mam pojęcia, ale w skrytości serducha mam nadzieję, że będą żyły długo w swoim nieśpiesznym rytmie.  Mam nadzieję że będzie leniwy….

Buziaki!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

16 komentarzy

  • Karolina

    Piękne, swoje które mieszkały w leśnym pokoju córki wczoraj wywaliłam. Po pierwsze wszystko zaczęło gnić i zarastać pleśnią. Po drugie nagle moje domowe rośliny zaczęły chorować, akurat te w pokoju córki. W szklanych lasach nie brakowało „robaczków”. Także nigdy więcej choć uwielbiam i bardzo mi się te lasy zamknięte w szkłach podobają

    • Projekt Cacko

      :O
      Mam nadzieję że mnie to nie spotka… Słyszałam od innych że wychodzi pleśń, ale zastanawiam się jak mogło to przejść na inne rośliny domowe – przecież to jest zakorkowane. Długo żyły w zdrowiu?

  • sprężyny katowice

    Wygląda genialnie, super się komponuje z białym wnętrzem. Jednak troche mnie przeraziły te wyżej wspomniane przygody z pleśnią czy robaczki…. :D daj może znać za jakiś czas, jak tak się Twój szklany ogród ma :)

  • Maelin

    Hej, nie można całkiem zamykać pojemnika zanim nie ustabilizuje sie ekosystem w środku :) zaparowane wnętrza oznacza że jest tam trochę za mokro, natomiast całkowity brak pary (nawet nad ranem) oznacza że jest za sucho. Lasek należy na początku przewietrzać i zamykać kiedy odparuje a potem obserwować. Podlewanie takiego lasu najlepiej prowadzić zakraplaczem, takim do uszu… Po jednej kropli. Roślinki muszą mieć zbliżone zapotrzebowanie na wodę i stanowisko. Dobrze pomiędzy drenaż a ziemię wysypać zawartość kilku kapsułek węgla aktywnego (z apteki) – to załatwi sprawę mikroorganizmów chorobotwórczych i dodatkowo będzie filtrem. Gnicie wynika że zbyt dużej ilości wilgoci. Jeśli jedna roślinka gnije a reszta ma się dobrze, to ta jedna najprawdopodobniej ma inne potrzeby i trzeba ją wymienić… Ja swój pierwszy lasek wywaliłam jak wróciłam z wakacji. Niestety nie wytrzymał 2tygodni rozłąki, chociaż miał już kilka miesięcy… Powodzenia ! :)

  • Nakos

    kupiłam ostatnio taki w biedronce – w sklepie wyglądał super, kosztował tylko 15 zł a był naprawdę duży. nie wiem czemu ale jak po 2 dniach podlałam to mech strasznie zciemniał, podgnił i no niestety nie wygląda to już atrakcyjnie… stoi ale planuję wyrzucić. no chyba, że uda mi się jakoś uratować tą sytuację

Pozostaw odpowiedź Projekt Cacko Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.