Blog,  Nasz dom,  Odnawianie mebli

Odnawianie drewnianych drzwi czyli o nurkowaniu w odpadach

Odnawianie drewnianych drzwi nie jest szybkie. Serio. Ja – na ten przykład – potrzebuję średnio ( gdy robię dla siebie ) około 6 miesięcy. Nie wiem czemu biję rekordy na własnym podwórku. Te które zobaczycie dziś to efekt pracy łącznie …. 12 roboczgodzin, ale porozbijanych w czasie. Na filmie zobaczycie więc lato – wówczas zaczynałam, potem nadeszła jesień – czas letargu. W grudniu je zamontowaliśmy  ale będąc szczerą – nadal nie dobiliśmy listewek przy szybkach.  Nie zrozumcie mnie źle – odnawianie drewnianych  drzwi nie jest sztuką ciężką. To bardzo przyjemny proces, który koniec końców dostarcza sporą dawkę samozadowolenia z wykonanej pracy :)

Zacznijmy może od początku. To w sumie nie są drzwi  a okno balkonowe znalezione 4 lata temu w punkcie odbioru odpadów komunalnych. Być może ich stan byłby lepszy gdyby osoby je demontujące nie wrzuciły ich do kontenera na odpady budowlane. Remont musiał być srogi – od cegieł po całkiem solidne kawałki  wylewki, przez rury, opakowania po chemii i – ofkors – butelki po  upodobanym sobie w naszym regionie przez ekipy budowlane – Żubrze. A o Żubrze co nieco wiem – bo i u nas remont dachu odbył się najprawdopodobniej pod jego patronatem.

Wracając do drzwi ( choć i o dachu chętnie bym napisała ).  Pokrywało je kilka całkiem solidnie nałożonych warstw farby olejnej, oraz parę  młodszych – akrylowych. Było również coś co my nazywamy mazepą, choć przyznam Wam szczerze – nie mam pewności że jest to poprawne określenie.  Przywodzę tu na myśl warstwę najczęściej brązowego mazidła, które z moich obserwacji występowało zazwyczaj po jednej stronie drzwi i  ( znów -) najczęściej po tej narażonej na wilgoć.  Z jednej strony określenie można uznać za prawdziwe – ciężko jest doczyścić drewno z tego produktu , co doprowadza czasem do płaczu ;)

Drzwi wykonane są z sosny. Początkowo wyposażone były w piękne, mosiężne klamki. Niestety nie przetrwały one remontu – na którymś etapie zostały uszkodzone a ich stan możecie zobaczyć na filmie z realizacji. Samo drewno pozbawione było lokatorów, grzyba czy pleśni. Niestety ich powierzchnia była mocno uszkodzona – liczne wgniecenia, pęknięcia i bardzo głębokie rysy utrudniały oczyszczenie drzwi. W kontenerze nie znaleźliśmy niestety opasek oraz futryny – to  dorobiliśmy wzorując się na pozostałych opaskach które mamy w domu. W drzwiach nie zachowały się również oryginalne przeszklenia.

Poniżej znajdziecie film z całej realizacji. Starałam się dość dokładnie pokazać Wam jak ja radzę sobie z dokładnym oczyszczeniem  drewna. Czyszczenie drewna można przeprowadzić na kilka sposobów i jestem przekonana że sami znacie co najmniej  kilka z nich. Mało popularna metoda z dość spektakularnym efektem to amoniak + perhydrol i to głównie ją chciałam Wam zademonstrować. Pamiętajcie by zachować przy niej maksimum bezpieczeństwa!

Podaję Wam jeszcze linki do produktów których użyłam w tym projekcie:

wypełniacz do mieszania z pyłem : Pallmann Uni-Kitt ( 32 zł/ 1L )

olej bielony do drewna olej do parkietów Luxdecor Premium bielony  (75 zł/0,75L)

 Podrzucam jeszcze zdjęcia :)

 

odnawianie starych drzwi
odnawianie drewnianych drzwi

odnawianie starych drzwi
odnawianie drewnianych drzwi

 

odnawianie drewnianych drzwi
odnawianie drewnianych drzwi

 

 Jak odbieracie naszą nowe stare drzwi ? Jak odnajdujecie oczyszczenie drewna amoniakiem i perhydrolem ?

 

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

24 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.