Odnawianie boazerii.

f

To co zaraz zobaczycie jest efektem wielu rozmów i skutkiem dziesiątek prób znalezienia „złotego środka”. Boazeria  – relikt minionego wieku, który nadal znajduje się w wielu polskich domach :)  Boazeria nie starzeje się z klasą a po wielu latach po jej zamontowaniu straszy. Mój rodzinny dom ma jej naprawdę dużo –  poprzedni właściciel budynku zamontował boazerię w całym holu i na wszystkich biegach schodów co zaowocowało prawie całkowitym zanikiem światła. Nawet w środku dnia było ciemno – przy włączonych światłach również. To niesamowite jak potrafi ona wsysać każdy promyk! Strach było ją ruszyć, bo nie mieliśmy pojęcia co znajduje się pod nią, szkoda było również drewna, które tatko kocha i chciał by zostało ono na swoim miejscu. Pewnie niektórzy z Was mają ten sam problem… Macie boazerię i nie wiecie co z nią począć?  Przeraża Was wizja jej demontażu i gładzenia ścian pod nią?.W takim razie co powiecie na remont Jej Wysokości Boazerii?

a

b

Te dwa zdjęcia zrobiłam jeszcze latem w bardzo słoneczny dzień a i tak miałam trudności ze złapaniem światła i musiałam posłużyć się statywem. Jedna wielka ciemna nora – łagodniej nie można było określić naszego korytarza. Wybaczcie że nie widzicie schodów ale zamiast ich aparat widział już tylko ziejącą pustką otchłań – uwierzcie mi jednak na słowo, że są ;)

Parę słów o polskich boazeriach.

Boazerię najczęściej pokrywano najtańszym lakierem nitro, który nie zabezpieczał drewna przed żółknięciem. To nie jest rodzaj chemii której ciężko się pozbyć i na którą już nic nie można położyć. Wniosek jeden – słaba powłoka też ma swoje plusy ;)

 Jest to kolejny projekt zrealizowany wraz z marką BOSCH. Pracowaliśmy z pomocą ich elektronarzędzi. Cała metamorfoza zajęła nam tydzień – około 60m2.

Najlepiej byłoby zeszlifować całkowicie stary lakier, jednak dotarcie do wielu miejsc jest wręcz nie możliwe. Dlatego przynajmniej należy zmatować powierzchnię by zwiększyć przyczepność lakieru.  W ciężko dostępnych miejscach pomocne okazało się urządzenie wielofunkcyjne  PMF 250 CES BOSCH. Przyznam  że początkowo byłam sceptycznie nastawiona do szlifowania czegokolwiek tym maluchem, jednak gdyby nie on praca znacznie by się wydłużyła. Co więcej – fenomenalnie dociera do trudno dostępnych miejsc!  Więcej problemu przysporzyły nam schody na których położony był odporny na ścieranie lakier parkietowy. Tu należało sięgnąć po coś mocniejszego ;) Pomogła nam szlifierka taśmowa PBS 75A.

c

Etap malowania. Nie wyobrażałam sobie biegania z wałkiem z góry na dół. Zdecydowaliśmy się na wodną lakierobejcę w białym kolorze ( by rozjaśnić wnętrze ) a nanosiliśmy ją za pomocą BOSCH PFS 5000 E ( mój ulubieniec :) ). Pewnie uśmiechacie się pod nosem – wodny lakier na nitro – przecież to nie wyjdzie….Fakt, ale my zdecydowaliśmy się na nakładanie chemii natryskowo :) Natrysk już przy pierwszej warstwie był mocny, nawet w miejscach gdzie był jeszcze stary lakier nitro. Nowa chemia przyjęła się a po wyschnięciu stała się równie twarda jak w pozostałych miejscach. Samo malowanie to maksymalnie 3 h, najwięcej czasu zajęło nam zabezpieczenie drzwi i innych pomieszczeń by odkurz nie przedostał się w resztę domu. Na stopnie i półpiętro położyliśmy farbę w wybranym przez nas kolorze, a żeby dodatkowo zabezpieczyć przed ścieraniem doszły trzy warstwy lakieru parkietowego :)

de

Tadam! Efekt końcowy :D

No i jak? Zupełnie inne wnętrze :) Jestem bardzo zadowolona z zmiany! Jest widno – w końcu Balbina nie musi martwić się że zostanie zdeptana gdy rozłoży się pod schodami – jej rudo brązowe futro rzuca się w oczy. Przed mamą zmiana oświetlenia – chce wymienić kinkiety i włączniki światła. Jednak w głowie pustka i sama nie wie na które się zdecydować ( jeśli macie fajne propozycje piszcie w komentarzach ;). Dojdzie duże horyzontalne  lustro i półka na okrycia wierzchnie. Komódka którą widzicie pod ścianą to ta sama, którą mieliście okazję zobaczyć już na blogu – tak to ta wyszarpana z objęć śmietnika ( CLIC ) ;) Póki co mama zyskała świetną bazę pod urządzanie przedpokoju. Planujemy wiosną wycyklinować parkiet – jemu też przyda remont ;)

f

ghi

 Ze zmian jestem zadowolona, po naszej wyprowadzce w rodzinnym domu zostawimy parę pamiątek :) Jeśli ktoś z Was zastanawia się nad odnawianiem boazerii to śmiało! Trzymam kciuki za Wasze metamorfozy ;)

Pozdrawiam, Ania!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

40 Comment

  1. Wyszło naprawdę fajnie i różnica niesamowita, jednak zastanawiam się jak trwałe będzie to rozwiązanie. Chociaż zawsze można od czasu do czasu coś poprawić :) pozdrowienia

    1. Pożyjemy, zobaczymy :) Póki co jest ok – minął miesiąc :) Pozdrawiam!

  2. Bardzo fajnie Wam to wyszło :) Co do kinkietów, to może coś w tym stylu? http://www.lampy.pl/Lampa-scienna-ANTJE-z-okraglym-kloszem-z-materialu.html?partner_pl=homebook&utm_term=%5Bhb_id:09e31cff-a3c8-446b-be19-adb3542d556e%5D lub klosz z plecionki (bo wyszedł taki eklektyczny beachstyle :) ) http://lampyhiszpanskie.pl/pl/p/Kinkiet-Barsa-006-Chinska-Trawa/1094 Włączniki do światła – srebrne :)Pozdrawiam Basia

    1. Nie wiem czemu ale ten komentarz został przechwycony przez antywirusa i dopiero teraz mogłam go uaktywnić :D Dzięki za wskazówki dotyczące oświetlenia :)

  3. Brawo! Zdecydowanie lepiej, jaśniej, optymistyczniej :)

    1. Oj! Nawet nie wiesz jak duża to różnica dla nas domowników :D

  4. Wow! różnica diametralna! super!

    1. :) A No ! :D

  5. Właśnie nad tym myślę, chcę odnowić boazerię w domu mojego taty. Nie jestem w stanie juz na nia patrzeć, a zdjęcie jej to masa pracy. Nie mam niestety takiej maszyny, jak tylko znajdę kogoś, kto może mi ja pożyczyć będę działała. Efekt końcowy Twojej pracy jest świetny.

    1. Trzymam kciuki żebyś znalazła – czasem można wypożyczyć w sklepach z elektronarzędziami :) Też już nie mogłam na naszą patrzeć, teraz jest o wiele przyjemniej ;)

    2. Jarek says: Odpowiedz

      Nie musisz miec „czołgu” i pistoletu :)
      Zerknij tutaj: http://praktycznapasja.pl/index.php/2017/01/17/metamorfoza-boazerii-na-korytarzu-czyli-o-tym-jak-samodzielnie-odnowic-boazerie/
      Autorka zrobiła to tanią szlifierką i pędzlem :)

      1. Jarku wszystko zależne jest od lakieru :) nie wyobrażam sobie zrobienia schodów kładąc nową powłokę na jedynie zmatowioną powierzchnię – tu trzeba było dokopać się do drewna :) Czemu mam używać pędzla skoro mam pistolet? :D

        1. Jarek says: Odpowiedz

          Zgadzam się z Tobą, na schodach bez szlifierki taśmowej będzie ciężko. Ale jej nie użyjesz na ścianie – waga i „ciąg” Cię zamęczą. A posiadanego pistoletu Ci zazdroszczę :)

          1. Ten jest akurat lekki ale przy tylu metrach i pracy z łapkami w górze to fakt- parę minut i kaplica. pistolet rządzi ;)

  6. Anonim says: Odpowiedz

    niektórzy tak się brzydzą boazerii, że ją czym prędzej całkowicie likwidują, a można tak fajnie odmalować, super:)

    1. Widzisz, nie każdy widzi inne wyjście niż jej demontaż. Nasz była rzeczywiście okropna :( Na szczęście wygraliśmy z nią ;)

      1. Ja jedyne czego bym się obawiała to ta chemia, która jest w farbie :/ Marzę o ścianach z farby glinianej, więc pewnie jednak dla własnego zdrowia zdecydowałabym się zdzierać boazerię

        1. Zawsze można położyć f.kredową bo ta przyklei się do każdej powierzchni ;) Chemia towarzyszy nam na każdym kroku i ciężko jest jej całkowicie uniknąć :( Jednak większe świństwo jest w meblach z tzw wióru niż w tej lakierobejcy ;)

  7. Anonim says: Odpowiedz

    Jestem zachwycona! U moich rodziców boazeria została częściowo zerwana ale ty pokazałaś, że nie zawsze warto z niej rezygnować… ma swój urok teraz.
    Pozdrawiam!
    Edyta

    1. Edytko, ja też długi czas marzyłam o tym by ją zdemontowali. Pewnie gdybyśmy się za to z Przemkiem nie zabrali to w najgorszym przypadku została by w starym nitro ;)

  8. Anonim says: Odpowiedz

    Oh, Skarbie, tego mi właśnie było trzeba!!Przymierzam się do odnowienia schodów i zastanawiam się czy po zeszlifowaniu nałożyć lakier parkietowy czy farbę.A propos jaki kolor jest na Twoich schodkach szary czy zielonkawo-szary?Jak sądzisz będzie odporny na ścieranie?Jestem również zainteresowana tematem cyklinowania, bo planuję remoncik, czy weźmiesz fachowców czy zamierzasz wypożyczyć cykliniarkę?Pozdrawiam,Hanusia

    1. :) To farba robiona na zamówienie, kolor wybrany z palety RAL. W sumie nawet nie farba a podkład ( nie mieli odpowiedniego utwardzacza na stanie a czekać nie mogłam ). W sumie żadna równica bo na wierzch położyliśmy lakier parkietowy, na którym już wcześniej pracowałam i wiem że jest świetny :) Co do koloru to raczej oliwkowo szary ( niestety numeru RAL już nie pamiętam ). Wypożyczymy cykliniarkę, u nas koszt wycyklinowania 1 m2 wynosi 15 zł. Część klepek i tak będziemy musieli przekładać i przyklejać bo mają luzy. Sami zabezpieczymy powierzchnię :) Pozdrawiam :)

      1. Anonim says: Odpowiedz

        Dzięki, i mam nadzieję na relację z cyklinowania, proszę dużooo zdjęć;))Hanka

  9. Pokazuję to teściom, od lat namawiam ich na zdjęcie boazerii, teraz na pewno namówię na odnowienie. Do tego mamy kilak mebli, którym należy się nowa odsłona :)

    1. To trzymam kciuki za Teściów – Teściowie dajcie się skusić :D Na pewno będziecie zadowoleni :)

  10. Ja też pomalowałam boazerię już jakis czas temu, jestem zadowolona, jest jaśniej i nowocześniej. u Ciebie wyszło super! Tu mozna zobaczyć jak wyszło i mnie
    http://deccoria.pl/galeria,id,85175,1,jak-prlowska-boazeria-zmienila-sie-w-nieco-skandynawskie-wnetrze.html

  11. Jest moc!! Od razu więcej przestrzeni, jaśniej, piękniej :)
    Super!!!!
    U mnie jesteśmy na etapie odnawiania schodów :) Nie mogę się już doczekać!

    Pozdrawiam Was gorąco,
    Anna

  12. Cudowna przemiana! Roboty strasznie z tym dużo, szczególnie, że trzeba to wszystko porządnie oczyścić. Ale efekt jest wart wysiłku!

    Poddaj stare meble recyklingowi!

  13. Anonim says: Odpowiedz

    Och, chyba muszę popracować nad mamy boazerią, albo raczej nad mamą, żeby dała się przekonać na zmiany :) Efekt rozjaśniający! :) Brawo!

  14. Dorota says: Odpowiedz

    Och, chyba muszę popracować nad mamy boazerią, albo raczej nad mamą, żeby dała się przekonać na zmiany :) Efekt rozjaśniający! :) Brawo!

  15. Pomimo, że efekt naprawdę rewelacyjny, to uważam, że boazeria nadaje się jedynie do zerwania ze ściany :)
    Pozdrawiam

    1. Oj tam, oj tam ;) Ja na szczęście nie muszę już patrzeć na boazerię w starym wydaniu :)

  16. Po remoncie wygląda tragicznie – przypomina mi to obskurne plastikowe panele…..

  17. Wspaniała metamorfoza. Przedpokój i klatka schodowa wyglądają teraz stylowo. Boazeria w takim wydaniu zawsze będzie prezentować się dobrze.

  18. Też miałam boazerię w całym domu rodzinnym, nutka nostalgii co prawda została, ale miłość do boazerii zniknęła bezpowrotnie ;) Dzięki renowacji udało Ci się dodać do wnętrza więcej światła i przestrzeni. Gratuluję

  19. Faktycznie, pomieszczenie wydaje się strasznie ciemne. Z kolei po pomalowaniu na biało hol wygląda tak, jakby był w zupełnie innym domu! Niesamowita przemiana! A z parkietem teraz możecie zrobić wszystko ;) Np. położyć troszkę ciemniejsze drewno, bo ono ładnie by kontrastowało z tą bielą, ale jednocześnie by nie zabierało światła :) W Silikony Marcolla jesteśmy naprawdę pod wrażeniem, bo wielu z nas również się buduje lub remontuje, ale nie wpadliśmy na pomysł, żeby przemalować boazerię ;) Ja zawsze myślałem, że zerwanie jej nie będzie problemem. A tu proszę – piszesz, że nie wiadomo, co się tam kryje :)

  20. Catalina says: Odpowiedz

    Witaj, co to za lakierobejca biała? Jestem zainteresowana namiarami na firmę/ producenta. Catalina

    1. Przepraszam że dopiero teraz, ale wcześniej może życie w blogosferze można było by porównać do letargu :( Już piszę – to był Syntilor

      1. Anonim says: Odpowiedz

        Rozumiem doskonale, wiem co to znaczy remont domu :) Cieszę się, że juz jesteście na swoim. Dziękuję za odpowiedź.

  21. zmiana kolosalna :) kosmiczne odmłodzenie :) i tak jakby trochę ze Szwecji :)

Dodaj komentarz

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.