Niespodzianki, niespodzianki, niespodzianki…..

12

Wspaniały Panie murarzu, który to dom nasz stawiałeś – dziękuję! Dziękuję za pstryczek w nos i przekornie krzywe murowanie cegieł! Ja rozumiem, że kładł Pan je tak jak leciało – raz pion , raz poziom… Być może to wcale nie jest wina pana murarza? A jeśli w tych miejscach były wcześniej okna lub drzwi? Czym są puste przestrzenie w ścianach i skoro budynek był stawiany zaraz po wojnie ( jak było napisane w ofercie sprzedaży )to czemu cegły są niemieckie? Czumu w budynku są krokwie i legary z  starymi oznaczeniami ciesielskimi?  Czemu nasz budynek już stał zanim  powstała reszta wioski? Pytania mnożą się…..

8

 Wiecie, sytuacja z cegłami jest jak nóż w serce – w większości chcieliśmy zostawić ją na wierzchu. Wyszlifować i zabezpieczyć, żeby nie piła wilgoci. Okazało się jednak w czasie skuwania tynków, że nie jest tak pięknie jak zakładaliśmy. Większość ścian ma dziwne anomalie – a tu stawiane na sztorc cegły, a tu jakiś drewniany klin, od czasu do czasu kawał piaskowca….. Zdecydowanie nie wygląda to apetycznie. Tylko jedna ściana jest w miarę normalna, co pozwoli nam na jej wyeksponowanie. Ale co z resztą? Reszta pójdzie pod tynk…

9

10

 Mamy za to wstawione okna – no, poza jednym, tym najważniejszym bo tarasowym. Czekamy na jego dostawę :) Pod jednym musieliśmy zrobić wylewkę ( przy wyciąganiu starego okna zrobiliśmy zbyt dużą dziurę ) . Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :) Szalunek ( tak to się nazywa ? ) wykonany pod okno bardzo mi się spodobał! Parapety będą więc niecodzienne, ale o tym się przekonacie niebawem :)))

11

 Samo wstawianie okien było dość problematyczne. Chcieliśmy rozeznać się, czy tregle nad oknami są w dobrym stanie i czy nie potrzebują wzmocnienia. Detektor okazał się nieocenionym sprzymierzeńcem :)

12

13

 W tym  roku wakacji nie mamy, co nie oznacza, że żałujemy pięknej pogody na prace remontowe. Co chwila coś odnajdujemy a widoczny postęp jest najlepszym bodźcem do uwalniania endorfin ;) Dobrze bawimy się w tym pyle i gruzie – wieczorami siadamy przy ognisku i czujemy magię tego miejsca….

Pozdrawiam, Ania :)

 

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

31 Comment

  1. Kochani…przykro mi z powodu ceglanych niespodzianek. Tak – jak się człowiek dokopie do dna to się okazuje, że marzenia trzeba zweryfikować. Ale jestem pewna, że cacko powstanie w Waszym domu i uratujecie swoje marzenia o cegle tam gdzie się da. Już widzę wyobraźnią – co tam się święci przy parapecie :) Czytam, śledzę i czekam na dalsze przygody remontowe :) I podziwiam, że tworzycie sami :) Ściskam, isz

    1. Parapety będą cudowne ;)
      Mam nadzieje, że będzie tak jak mówisz i uda się nam to co zaplanowaliśmy ( choć w małym stopniu ) zrealizować.
      Dziękuję za Twoją wiarę w nas – to bardzo podnosi na duchu :)
      Buziaki :*

  2. Może znajdziecie ukryty skarb albo tajemne przejście… ? :D mam nadzieję, że uda się Wam uchować cegieł jak najwięcej. Pozdrawiam!

    1. O!
      Taki skarb by się przydał :)
      Remont miał by większy zasięg i splendor :D
      Pozdrawiam :)

  3. Coś wiem o niespodziankach w starym domu. Nasz w papierach ma, że jest z 1937 i jest wybudowany z cegły. Mocno się zdziwiliśmy podczas remontu, okazało się, że dom jest cały z gliny :) Czekam na dalsze relacje! Uściski :)

    1. Aga, czyli mieszkasz w lepiance? :)
      Nasz brat przywrócił do życia dom z gliny i muszę przyznać, że jest fenomenalny. Zimą jest cieplutki :)
      Ściskam!

  4. No niestety tak to jest ze starymi budynkami. Sam mieszkam w domu sprzed I wojny i ciągle coś remontuje, a jak coś się posypie…to nie śpię całą noc i zastanawiam się jak wielkie cuda odkryję przy naprawie.

    1. :) Jak swojsko to brzmi :)
      Dom sprzed pierwszej wojny… niesamowite! Takie miejsca są fenomenalne :)

  5. Stare domu mają swoje tajemnice. Wiem coś o tym, bo od 7 lat remontujemy stary, drewniany dom :)
    POMYSŁ: jeśli większa część ściany wygląda dobrze, a tylko w kilku miejscach macie dziwne anomalie, to może warto jednak zostawić gołe cegły. W „uszkodzonych” miejscach można powiesić obrazy :)

    Pozdrawiam gorąco!’
    Hania

    1. Raz – można obrazy powiesić
      Dwa – nie trzeba zostawiać całej ściany. Możecie pomyśleć o fragmentach z cegieł.

      1. …albo pomalować wszystko na biało, o ile zgodzi się to z Waszą koncepcją. Mi biała farba uratowała tyłek w identycznej sytuacji. Myślałam że będzie kaszana, ale wyszło rewelacyjnie.
        Pozdrawiam Cacuszkowiczów, głowa do góry!

        1. Dziewczyny ja marzyłam o białej cegle! Zanim wzięliśmy się za remont ( ten właściwy, bo instalacje trzeba było robić od samego początku by całość osuszyć ), siadłam sobie z Przemkiem i snuliśmy plany prze 2 długie lata. Od początku marzyliśmy by w kuchni pojawiła się bielona cegła, a tu taki klops :( To pomieszczenie, które widzicie to nasza kuchnia i przestrzeń nad blatem… Właśnie – może zasłonimy ją szkłem. Hania i Magda – zawsze to wyjście wyeksponować tylko fragmenty :) Maju, my jesteśmy nieprzyzwoitymi optymistami ;) Mówisz że u Ciebie mimo tych defektów nadal wygląda to dobrze? Może rzeczywiście dzięki temu będzie naturalniej?
          Pozdrawiam Was :)

  6. A może te felerne cegły wymienić na inne? Chyba widziałam takie rozwiązanie u Marty z bloga http://wdomumarty.blogspot.com. Albo tak, jak proponują dziewczyny wyżej, odsłonić tylko część ściany. Trzymam kciuki! Będzie pięknie!

    1. Dzięki Olu! Nie znałam wcześniej bloga Marty, ale po pierwszym wejściu poczułam miętę do iej domu :) Większość proponuje zakryć te miejsca – zobaczę jak wyjdzie w praniu…

  7. Tych cegieł to faktycznie szkoda, bo moim zdaniem im więcej „surowizny” we wnętrzach tym lepiej. Dobrze, że udało się ocalić chociaż jedną ścianę, na pewno będzie bardzo klimatyczna :) Remontowanie tak starego budynku to czasem budowanie od podstaw, ale te przedwojenne nieruchomości przetrwają dłużej niż niejeden współczesny dom. Fajnie, że robicie remont własnymi siłami, dzięki temu satysfakcja rośnie z każdym dniem. Dziś pomieszczenia wyglądają jak pobojowisko, ale za jakiś czas usiądziecie we własnym salonie i będziecie z uśmiechem wspominać te „niespodzianki” w ścianach. Powodzenia!

    1. Bardzo jest mi ich szkoda, bo mimo, że budynek jest stary to nie zachowało się w nim nic ciekawego – no właśnie poza materiałem. Ceglana ściana i ogromne bele, z których zbudowano konstrukcję dachu. Tylko tyle :( Chciałam je wyeksponować, ale w reprezentatywnych miejscach są właśnie te okropne ubytki… W takim razie już teraz chciałabym zerknąć na to wszystko z dystansu i umieć się uśmiechnąć na przekór tym wszystkim przeciwnościom :)
      Dziękuję za otuchę! :)
      Pozdrawiam!

  8. Mieszkam w bloku z cegły. Robiliśmy generalny remont kuchni, bo między nią a łazienką strzeliła nam rura. Stwierdziliśmy, że ścianę w łazience tylko wykafelkujemy na nowo, a kuchnię zrobimy całą. Przy mocowaniu podwieszanego sufitu, w czterech miejsach wiertarką przebiliśmy się do przedpokoju.
    Zdarte tynki w całej kuchni pokazywały równo ułożone cegły.

    Mój dziadek wybudował altanę na swojej działce, która dziś jest nasza. Spora jest, stwierdziliśmy, że da się wydzielić część pokoju na toaletę. Trzeba było tylko wyburzyć kawałek ściany, która stała w tym miejscu niepotrzebnie. Spory młot – ni chuchu. Kilof. Raz, dwa, trzy… k… mać, nie da się! Wywalenie otworu wielkości mniejszej niż normowe drzwi zajęło kilka godzin.
    Dziadek nie stawiał cegieł równo, a w ścianie poza nimi były też kawałki dachówek, betonu i szkła.

    1. O kurcze! Dziadek porządnie je stawiał mimo braku materiału skoro były nie do ruszenia :D
      Równo ułożone cegły pozwoliły by mi zasnąć w spokoju – poważnie :) Po parunastu dniach już się tak strasznie tym nie przejmuję – chyba pomału zaczynam brać temat na miękko – choć początki były trudne ;)

  9. No tak, pod tynkiem nie wiadomo na co się trafi. A tu nie ma co, pan murarz wykazał się „fantazją”.
    Cieszę się, że do mnie wpadłaś i zostawiłaś komentarz! Będę teraz wiernie śledzić postępy na waszym placu boju!!!

    1. Ja również się cieszę, bo znalazłam fenomenalne miejsce do odwiedzin :)
      Dzięki! Ja również trzymam kciuki za Was – choć u Was wszystko już zaczyna pięknie wyglądać :)

  10. Jeszcze dodam, że też zdarzało się nam trafić na fantazyjną cegłę w starym mieszkaniu. Raz mój mąż wymieniał cegły, ale to trwało niemal całą wieczność. Teraz „przyspieszyliśmy” proces posiłkując się starą cięta cegłą z rozbiórki. Po prostu nałożyliśmy jej warstwę na „fantazyjną” cegłę. Taka ściana powstała u nas w przedpokoju, a także pozwoliła nam wyrównać i ujednolicić ścianę w łazience.

    1. Bierzemy pod uwagę i takie rozwiązanie…. Choć początkowo bałam się, że efekt może być dość sztuczny a nam zależy na szczerości, myślę jednak że nie potrzebnie :) Musimy zrobić próby i zobaczyć co nam z tego wyjdzie.

  11. Aniu każdy dom ma swoje tajemnice…odkrywacie je, uczycie się domu, oswajacie wszystko po to aby bezgranicznie pokochać. ;-)

    1. Olu na pewno oswoiłam już kurz i brud :D
      Miłość też przychodzi – małymi kroczkami w towarzystwie kropelek potu i odcisków ;)

  12. Niezła frajdę musieliście mieć kiedy zobaczyliście te innowacje murarza;D Prezentują się naprawdę ciekawie, a najlepsze jest to, że ceglana ściana będzie w 100% oryginalna, bo drugiej takiej nie ma na całym świecie:D

    1. No na pewno! Całe życie snujesz marzenia o swoim własnym domu, a tu takie smaczki ;) Teraz się śmieję, ale początki to była czarna rozpacz….
      Jedyna i wyjątkowa! Optymistyczne podejście ;)

  13. Ja prawie płakałam, kiedy moi rodzice zamurowywali cegłę w kuchni. Czerwona, piękna i oryginalna zdobiła wnętrze wiele lat. Niestety trzeba było wyburzyć piec, po którym zostały duże dziury, trudne do ukrycia.

    1. Wielka szkoda! Poznałam już ten rodzaj bólu o którym piszesz ….

  14. Piękna cegła, która moim zdaniem powinna być wyeksponowana. Może tam nie było okna, a jakiś schowek czy miejsce na szafę? Ludzie kiedyś mieli takie dziwne pomysły. A czy przypadkiem ten domek nie jest na liście obiektów zabytkowych? Żeby potem się nie okazało, że odwiedzi was konserwator :)

    1. Nawet jeśli domek pochodziłby z 18 wieku to konserwatorowi byłoby ciężko położyć na nim łapki :) Budynki kupione od AMW mają status „inne niemieszkalne ” i nie mają żadnych planów i nie widnieją w urzędach – ma to swoje plusy i minusy :)

  15. Mam wrażenie, że budowa zawsze przynosi same niespodzianki. Nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć

Dodaj komentarz

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.