Nie jest tak, jak sobie wyobrażasz…

a

W ciągu ostatnich paru dni zastanawiałam się o kierunku w którym zmierzamy – niejednokrotnie zmieniał się on w ciągu ostatnich paru miesięcy.  To nie jest tak, jak sobie wyobrażacie – nasz dom nie będzie pięknie urządzony, przemyślany pod każdym względem i nie będzie w nim wiele otwartych przestrzeni – choć nie ukrywam – początkowo takie były nasze założenia. Byliśmy strasznie uparci, tupiąc nogami przekonywaliśmy wszystkich do naszych racji nie słuchając ich dobrych rad… Jak pięknie życie uczy nas pokory :)

Zaczęliśmy od spotkania z architektem i konstruktorem – fenomenalni ludzie z pasją!  W myślach wraz z nami snuli plany co jak i gdzie – a uwierzcie – wszystko było piękne!!! Idealne!!! Takie, jakie sobie wymarzyliśmy!!! Otwarta przestrzeń nad salonem, ogromna kuchnia, szerokie schody! W końcu 200m samego parteru, do tego bryła budynku prosta i wdzięczna. Nakręcaliśmy się wzajemnie – oni nas, my ich :) Powstał wstępny projekt, który od razu był trafiony, nanieśliśmy jedynie małe poprawki, po czym wszystko stanęło. Z jakiego powodu? Banalnego… Inwentaryzacja którą nam zrobili miała błędy w wymiarowaniu, technika, w której był robiony sufit nietrafiona, żle zdiagnozowane kominy i ściany nośne…. Na szczęście wszystko zwolniło. Potrzebowaliśmy czasu – chyba rozumiecie czemu? Zaczęliśmy wówczas starać się o kredyt, by przebudować dom wedle projektu i maksymalnie w ciągu roku zamieszkać. Co tam, że kochani rodzice delikatnie tłumaczyli, że z kredytem i bankami nie jest łatwo – decyzja na 30 lat…. My chcieliśmy mieć własny dom! Jak znajomi na fejsie, którzy pokazują swoje mieszkania już tak pięknie urządzone i mają czas na wszystko – na wakacje, na imprezy, na dobre auta! Jednak On czuwał i zesłał w czas refleksję, która przerodziła się w wspólne rozmowy,a te w celne decyzje.

Zrezygnowaliśmy w nowego projektu i współpracy z naszym cudownym team’em.

Zostało tak, jak marzyłam będąc dzieckiem. Podziwiałam wówczas rodziców ( i wciąż podziwiam tych moich własnych herośów ;) za ich miłość, którą ja będąc maluchem odczuwałam w każdej komórce swojego małego ciała. Z wiekiem poznawałam więcej odcieni miłości, która ich łączy. Jako nastolatka zauważyłam ogrom pracy jaki wkładali w prowadzenie domu i spełnianie marzeń – bo nigdy nie mieli z górki, zawsze na wszystko uczciwie pracowali i nigdy nie chodzili skrótami.  Wyobrażacie sobie jak bardzo ich podziwiam? :) Również pragnę doświadczyć tej  uczciwej pracy, wyrzeczeń i świadomości, że mogę polegać na Przemku – że zawsze kroczymy ramię w ramię. Postanowiliśmy więc – nasz dom będzie taki jak my. Będzie taki, jaki potrafimy zbudować własnymi dłońmi i tak dopieszczony na ile starczy nam cierpliwości! Bo jestem zbieraczką wspomnień a wiem, że te będą dla mnie w przyszłości niezwykle cenne…

b

Tak więc stoi na tym: dom nasz nie jest tworzony z udziałem osób trzecich i bez dużych nakładów finansowych. To co tu zobaczycie jest pracą naszą i naszych bliskich ( w szczególności kochanego rodzeństwa :) i zmierza w kierunku jak najszybszego zamieszkania w tym miejscu. Byle się nie kurzyło i nie padało nam na główki a od razu się wprowadzamy! Charakteru nabierze z czasem :) Zostańcie z nami, wspierajcie dobrą radą – za wszystkie będziemy bardzo wdzięczni :)))

Aha, jeszcze jedno. Na blogu będzie pojawiać się od groma wpisów z drewnem, żywicami i tym podobnymi technikami. W tym miejscu uśmiecham się od ucha do ucha :D Nawet nie wiecie ile pięknych projektów jesteście w stanie wykonać w zaciszu własnego domu bez wydawania ogromnych sum – ale do tego dojdziemy wspólnie :)

Pozdrawiam, Ania :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

36 Comment

  1. Nie mogę się doczekać kolejnych postów :) Z wielką radością przyjęłam informację o przeprowadzce Karoliny z House Loves do domu, którego budowę śledziłam od początku. Teraz kibicuję Wam :)

    1. :) Dom Karoli jest przepiękny!!! Też jej kibicowałam :) Chciałabym żeby chociaż w małym ułamku u nas było tak pięknie jak u niej :) Dziękuję Olu że będziesz tu z nami – podnosi to bardzo na duchu :)))

  2. Super! Będę obserwować Wasze działania, kibicuję Wam z Całego serca :) Bardzo mi się podoba, że działacie właśnie tak – własnymi siłami – tyle serca włożonego w dom na pewno przełoży się na jego niepowtarzalny charakter :)

    1. Tak, na pewno będzie nieco inny :) Mamy wiele pomysłów- – oby tylko nie przedobrzyć ;)

  3. Zapowiada sie cudnie i prawdziwie! Z niecierpliwością czekam na kolejne relacje!
    Wspieram Was ciepłymi myślami :)

    1. Dzięki Aguś :) Mam nadzieję, że Cię nie zawiedziemy ;)

  4. Aniu zrobienie wszystkiego od razu, pod okiem projektantów/architektów pewnie też cieszy… nie wiem nigdy nie korzystałam z usług takich osób… ale uwierz mi tworzenie domu własnymi rękoma, przy wsparciu męża, rodziny cieszy OGROMNIE. Każda mała zmiana cieszy jakby była wygraną w totolotku. A fakt, że te małe radości są rozciągnięte w czasie i dozowane porcjami to dopiero fenomenalna sprawa.
    Życzę Wam mnóstwa energii do pracy nad własnym miejscem! Cieszcie się tym :)

    Pozdrawiam,
    Anna

    1. :) Aniu jakbyś siedziała w mojej głowie :)
      Cieszy mnie każda widoczna zmiana, każdy zbity tynk, czy wybite okno….
      Już nie mogę się doczekać momentu urządzania i pierwszej wypitej kawy w miarę skończonej kuchni ;)
      Pozdrawiam!!!

  5. Dziękuję za ten wpis, obudziłaś we mnie wiarę w ludzi :) Obiecuję być z Tobą i śledzić Wasze postępy. Trzymam kciuki za budowę Waszego wymarzonego domu!

    1. Miłka to Ty podniosłaś mnie na duchu – dziękuję że jesteś i będziesz :)

  6. Kochani, trzymam kciuki….ja też tworzę mój dom, nie jakiś tam „wyzazdroszczony” z gazet czy stron na fb od znajomych…..i już nie mogę się doczekać jak za miesiąc lub dwa w nim zamieszkam :) W moim staruszku z historią :) powodzenia, iszart

    1. A wiesz że nasze domki mogą być rówieśnikami? :) Musze się przyznać, że Cię podglądam i również trzymam kciuki za Wasz dom :)

      1. Bardzo mi miło :) Mój domek został wybudowany tuż po wojnie z elementów domu przedwojennego….tak więc deski mam stuletnie na bank :)

  7. Pięknie napisałaś o Waszym domu, będę śledzić Waszą pracę :)

    1. Cieszę się Kasiu że będziesz razem z nami :)

  8. Aniu Wszyscy trzymamy kciuki, podglądamy Was (tak pozytywnie ;-)) i czekamy tego WASZEGO DOMU! Powodzenia! :-*

    1. Dorotko dziękuję za miłe słowa- dodają siły :)
      Buziole :*

  9. Świetna decyzja :) Trzymam za Was kciuki :)
    Pozdrawiam, Marta

    1. :) Dziękuję i również pozdrawiam!

  10. Super! Tworzycie coś cudownego, trochę cierpliwości a satysfakcja będzie ogromna :) Wierz mi, że wiem coś o tym. Moi rodzice udostępnili nam swoje poddasze w stanie bardzo surowym – tylko zewnętrzne ściany. A my 2 lata później mamy już swoje mieszkanie na 100 metrów! Zainwestowaliśmy ogrom pracy i czasu ale było warto bo nie mamy kredytu na 30 lat :) Trzymam kciuki i za Waszą cierpliwość :) A jako bardzo początkująca – zapraszam na mojego bloga, bo mam nadzieję że blogowy projekt pójdzie do przodu z takim świetnym skutkiem jak szło stawianie ścian :P
    Justyna

    1. Gratuluję Wam! Wiem p[rzez co przechodziliście i z czym musieliście się zmierzyć – a bloga już ogarniam :) Dzięki!

  11. No i tak jest najlepiej, po swojemu :)

    1. Prawda :)

  12. Będzie pięknie, bo po Waszemu! Jestem pewna! I trzymam mocno kciuki!

    1. Dziękuję Kozo :D Kciuki się przydadzą!!!

  13. Wow…wchodząc tutaj nie spodziewałam się czegoś TAKIEGO. Tyle wiary, nadziei i optymizmu w jednym miejscu…to się musi udać :-) ja tu zostaję.

    1. Kasiu świetnie, że się przekonałaś :D

  14. Witaj Aniu, ciekawie rozpoczyna się Wasza historia. Czytając Twój post jakbym widziała nas i „Naszą Starość” tak nasze miejsce na ziemi nazwała nasza córka,kiedy pierwszy raz tu z nami przyjechała…a po 5 latach wciąż remontujemy i dopieszczamy Nasz Dom, sami na ile czas siły i finanse nam pozwalają.I nie żałujemy mimo wielu przeciwności.Wam też się uda i z całego serca w to wierzę.
    .Zapraszam na mój blog do poczytania o historii naszej Starości.Ania

    1. Pięknie nazwaliście Wasze miejsce! Przyjemnie się czyta o ludziach, którzy mają podobne spojrzenie na świat i podobne pragnienia :) Dziękuję z Twoją wiarę. Wasz Dom już jest piękny!
      Pozdrawiam,
      Ania.

  15. Zapału Wam nie brakuje, a to najważniejsze. Życzę Wam żebyście po swojemu dobrnęli do końca prac, a efekt na pewno będzie wspaniały.

    1. Dzięki ! Z tym zapałem masz dużo racji :)

  16. i będzie pięknie :) Aniu kocham już wasz dom, a jeszcze do nie ma ;)

    1. Ale będziesz :) Już ja o to zadbam ;D
      Nie jest tak piękny jak Wasz, ale to mnie motywuje by był choć w małym ułamku ;)

  17. Będzie pięknie. Pasja i zapał zastąpi duże nakłady finansowe. A jaka satysfakcja będzie jak już remont dobiegnie końca. Mocno trzymam kciuki i z niecierpliwością śledzę kolejne kroki przebudowy waszego domu. Nie mogę oczywiście doczekać się nowych „drewnianych „wpisów:)

    1. :) Dziękuję!
      Cały czas zabieram się za nowe, no i oczywiście muszę skończyć drzwi wejściowe…..
      Przed sezonem grzewczym musimy zmieścić się z ścianami i wylewkami żeby podłączyć co :)
      Ah, niebawem będą i drewniane wpisy :)
      Pozdrawiam!

  18. Amen. Tak po prostu. Świetna decyzja. Kibicuję!

Dodaj komentarz

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.