Lampa wisząca DIY – mój pomysł na oświetlenie salonu.

lampa

Sporo wody upłynęło od mojego ostatnioego wpisu, wiosna rozpoczęła się na dobre a zieleń na drzwach stała się barwą doimnującą przeganiając biel i róż kwiatów owocowych. Nie mam konkretnego wytłumaczenia mojej blogowej nieobecności… Tak jakoś się złożyło, a ja osobiście nie miałam nic mądrego do powiedzenia więc milczałam równie skutecznie co temeratura – nadal zimno… Początek maja zaowocował nową lampą w salonie którą pragnełam wykonać od dłuższego już czsu – skoro tu jestem to znak że mi się to w końcu udało. Hip Hip! Hura!!!

IMG_8603

Prototyp lampy z gipsu zrobiłam już 2 lata temu, ( dla zainteresowanych KLIK ) a obecny model jest udoskonaleniem poprzedniego pomysłu o nowe rozwiązania :) Tak więc, balon zastąpił piłkę, doszedł papier marche i chrobotek – ta wersja podoboa mi się po stokroć bardziej.

IMG_8599

Do przygotowania powyższej lapmy potrzebowałam: 

  1. Formy do narzytu gipsowego. Zdecydowałam się na balon, mój można było napąpować do średnicy 1m, więcmogłam zaszaleć z rozmiarem a to również od niego zależny był efekt końcowy. Mój balon zakupołam w sklepie PartyDeco i zapłaciłam około 8 zł.
  2.  Bandaży z gipsem. Na naszą lampę zużyliśmy 10 sztuk. Mają one za zadanie usztywnić naszą konstrukcję – coś jak zbrojenie w budownictwie. Nie pamiętam ceny za jaką kupiłam nasze bandaże w aptece, w internecie znalazłam je już za 1.60zł / sztuka.
  3. Papier Marche. Takie było założenie, jednak my pokusiliśmy się o stworzenie własnej masy. Zamiast kleju mącznego sięgneliśmy po klej do tapet, co było chyba dobrym rozwiązaniem, ponieważ powstała skorupka jest sztywna i stabilna. Całą masę zabarwiliśmy pigmentem malarskim. Jeśli chodzi o konsystencję – aplikacja wymusiła na nas stworzenie masy, która była by zwarta i jednocześnie wygodna w rozsmarowywaniu. Sami nie wiemy ile dodaliśmy do niej wody – zrobiliśmy to na „czuja”.
  4. Chrobotek  reniferowy.  No cóż, nie wiem ile mi go zeszło, ale określając jednym wyrazem to chyba powinnam napisać „sporo”. Chrobotka kupuje się na gramy w przeróżnych barwach. Ja mój zapas zakupiłam tu: KLIK
  5. Oprawka  – kwestia dowolności :)
  6.  Kabel w oplocie – kwestia wyboru :)
  7. Linka/sznurek do zamocowania lampy do sufitu

IMG_8605

 

Sama lampa jest banalnie prosta, jednak należy nastawić się na towarzyszący jej bałagan oraz na fakt, że nie skończycie jej w ciągu jednego wieczoru. Sam proces schnięcia trwa przynajmniej kilkanaście godzin. Fajne jest jednak to, że macie nieograniczony wpływ na wygląd lampy – zaczynając od kolorów a kończąc na fakturach czy rozmiarze kloszu. Ja pstawiłam na naturalny look – coś co lubię i do czego dążę w codziennym życiu. To właśnie ta lampa będzie głównym punktem salonu – do niej dopasujemy wygląd ściany za sofą i resztę dodatków. Teraz planuję w czasie pomalowanie sufitu – planuję – to dobre słowo, które określa bliżej i dalej nie zidentyfikowaną przyszłość.

IMG_8579

 

Jeśli jesteście ciekawi w jaki sposób wykonaliśmy lampę to zapraszam Was do oglądania filmu na którym pokazujemy naszą pracę krok po kroku :) Być może kogoś z Was natchnie do wykonania własnego projektu… ? Było by ekstra :)

 

Pozdrawiam serdecznie,  Anna :)

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

18 Comment

  1. Genialna. Za długie czekanie pysznie śniadanie. Naprawdę jeat piekna…

    1. Dzięki Olu :)

  2. Woooow niesamowita lampa i to połączenie złota i mchu !!! Gratulację za odwagę . Pozdrawiam

    1. Jak wyszła by źle to najwyżej bym Wam jej nie pokazała, ale ja sama jestem zaskoczona efektem :) Jest piękna ( bez zbędnej skromn ości ).
      Pozdrawiam! :)

  3. Lampa świetna i mocno nietypowa, wieczna wiosna w salonie i jakby kawałek skaly porośniętej mchem ;)
    A sciana za sofą jest ładna, ja kombinuje jak tu taka uzyskać :D

    1. Kasiu, ściana jest dziełem ekonomii – nie gładziliśmy ścian, to jest surowy tynk cementowo wapieny ;) Już nie chciałam pisać bo nie wiedziałam czy uzyskam taki efekt, ale to właśnie mi się marzyło – skałka pokryta mchem :)))

  4. Bardzo, ale to bardzo oryginalna lampa. Na pewno świetnie wpisałaby się w każde wnętrze z motywami naturalistycznymi:)

  5. Aniu! Wracasz z takim projektem! Mega! Jest wspaniała i jak nie znajdę tej jedynej lampy, w której się zakocham od pierwszego wejrzenia to robię sobie taką! Idealna! <3
    Sporo pracy włożyliście w efekt końcowy! Brawo! :-)

  6. fajnie to sobie wymyśliliście :)

    1. W końcu zaczeliśmy to co najprzyjemniejsze – robienie rzeczy dla siebie :)
      Dzięki Aniu :*

  7. Bardzo fajnie się prezentuje. Gratuluję pomysłu :).

  8. megi says: Odpowiedz

    Wygląda cudnie. Stąd moje pytanie. Ile światłą w pokoju daje? Czy można prosić o zdjęcie lampy jeśli mamy ciemność za oknem? Pomysł jest na prawdę super :D, ale mając małe mieszkanie zastanawiam się właśnie, czy jak dla mnie nie będzie za mało światła. Pozdawiam

    1. To chyba jest kwestia doboru żarówki – ja mam włożoną 60 z ciepłym światłem – co w połączeniu z złotym środkiem daje efekt bardzo ciepłego światła. Dodatkowo nasza lampa kończy się kawałek za średnicą i delikatnie zwęża się do środka – co również ogranicza strumień światła. My chcieliśmy lampę która ma budować nastrój do osiągnięcia odprężenia – planujemy zrobić lampkę stojącą która stanie za sofą i będzie służyć do czytania :) Nie jestem w stanie zrobić moim obiektywem takiego zdjęcia – jest kiepski i bardzo przekłamuje światło :(

      1. megi says: Odpowiedz

        Ja się w lampie zakochałam..ale obawiam się, że w naszym małym mieszkaniu niestety nie zda egzaminu :( . Mojemu mężowi ciągle za ciemno, więc z góry musi być niestety porządne oświetlenie…heh pozostaje mi na tę chwilę marzyć o swoim domku z ogródkiem :P. Pomysł na prawdę świetny. Teraz co przychodzi mi do głowy to na targu staroci upolować jakąś fajną ramę i np. pomalować ją na złoto (jak będzie ładna to zostawić) i wykleić chrobotka w środku. Tył też w sumie można by było zrobić z bandaża. Powstałby taki wypukły obraz. Pozostaje mi czatować na ramę ;)

  9. Nie wiedziałem, że z „mchu” można wyczarować takie cuda! Jestem pod wrażeniem Waszej kreatywności. Super to wyszło! Ja poproszę jeszcze o zdjęcie tej lampy, gdy jest wieczór :)

  10. Świetny efekt przeniesienia fragmentu lasu do domu, warto było poświęcić czas i ulepszać warsztat. :) I jak przytulnie w Waszym salonie teraz! :)

  11. Rewelacyjny pomysl. Gratuluję

  12. Świetny i oryginalny pomysł na oświetlenie. Gratuluje pomysłu.

Dodaj komentarz

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.