Blog,  Codzienność,  Kreatywne rozwiązania,  Nasz dom,  Projekty DIY

LAMPA DIY . Mój pomysł na oświetlenie salonu.

 Lampa diy jest bohaterką dzisiejszego posta.  Poniżej znajdziecie opis krok po kroku + film instruktażowy jak wykonać podobną lampę . Na samym końcu umieszczam relację z 2020 r by podzielić się z Wami  informacjami na temat upływającego czasu. Lampa diy z chrobotka poleca się na lekturę :)

Sporo wody upłynęło od mojego ostatniego wpisu, wiosna rozpoczęła się na dobre a zieleń na drzewach stała się barwą dominującą przeganiając biel i róż kwiatów owocowych. Nie mam konkretnego wytłumaczenia mojej blogowej nieobecności. Tak jakoś się złożyło, a ja osobiście nie miałam nic mądrego do powiedzenia więc milczałam równie skutecznie co temperatura – nadal zimno. Początek maja zaowocował nową lampą w salonie którą pragnęłam wykonać od dłuższego już czasu – skoro tu jestem to znak że mi się to w końcu udało. Zerknijcie  jak wygląda nasza lampa diy w salonie.

lampa diy

Pierwsza  nasza lampa diy z gipsu powstała już 2 lata temu, ( dla zainteresowanych KLIK ) a obecny model jest udoskonaleniem poprzedniego pomysłu o nowe rozwiązania :) Tak więc, balon zastąpił piłkę, doszedł papier marche i chrobotek – ta wersja podoba mi się po stokroć bardziej.

lampa diy

Do przygotowania powyższej lampy  potrzebowałam: 
  • Formy do narzutu gipsowego. Zdecydowałam się na balon, mój można było napompować do średnicy 1m, więc mogłam zaszaleć z rozmiarem a to również od niego zależny był efekt końcowy. Mój balon zakupiłam w sklepie PartyDeco i zapłaciłam około 8 zł.
  •  Bandaży z gipsem. Na naszą lampę zużyliśmy 10 sztuk. Mają one za zadanie usztywnić naszą konstrukcję – coś jak zbrojenie w budownictwie. Nie pamiętam ceny za jaką kupiłam nasze bandaże w aptece, w internecie znalazłam je już za 1.60zł / sztuka.
  • Papier Marche. Takie było założenie, jednak my pokusiliśmy się o stworzenie własnej masy. Zamiast kleju mącznego sięgnęliśmy po klej do tapet, co było chyba dobrym rozwiązaniem, ponieważ powstała skorupka jest sztywna i stabilna. Całą masę zabarwiliśmy pigmentem malarskim. Jeśli chodzi o konsystencję – aplikacja wymusiła na nas stworzenie masy, która była by zwarta i jednocześnie wygodna w rozsmarowywaniu. Sami nie wiemy ile dodaliśmy do niej wody – zrobiliśmy to na „czuja”.
  • Chrobotek  reniferowy.  No cóż, nie wiem ile mi go zeszło, ale określając jednym wyrazem to chyba powinnam napisać „sporo”. Chrobotka kupuje się na gramy w przeróżnych barwach. Ja mój zapas zakupiłam tu: KLIK
  • Oprawka  – kwestia dowolności :)
  •  Kabel w oplocie – kwestia wyboru :)
  • Linka/sznurek do zamocowania lampy do sufitu

lampa diy

Sama lampa diy jest banalnie prosta, jednak należy nastawić się na towarzyszący jej bałagan oraz na fakt, że nie skończycie jej w ciągu jednego wieczoru. Sam proces schnięcia trwa przynajmniej kilkanaście godzin. Fajne jest jednak to, że macie nieograniczony wpływ na wygląd lampy – zaczynając od kolorów a kończąc na fakturach czy rozmiarze kloszu. Ja postawiłam na naturalny look – coś co lubię i do czego dążę w codziennym życiu. To właśnie ta lampa będzie głównym punktem salonu – do niej dopasujemy wygląd ściany za sofą i resztę dodatków. Teraz planuję w czasie pomalowanie sufitu – planuję – to dobre słowo, które określa bliżej i dalej nie zidentyfikowaną przyszłość.

lampa diy

Jeśli jesteście ciekawi w jaki sposób wykonaliśmy lampę to zapraszam Was do oglądania filmu na którym pokazujemy naszą pracę krok po kroku :) Być może kogoś z Was natchnie do wykonania własnego projektu… ? Było by ekstra :)

Pozdrawiam serdecznie,  Anna :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

27 komentarzy

Pozostaw odpowiedź Anna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.