Farba kredowa.

Dzisiejszy dzień był pierwszym z tych mroźnych zwiastujących nadchodzącą zimę. Wiatr zaczął panoszyć się po otwartych przestrzeniach, towarzyszy nam w każdym spacerze i nie przeszkadza jedynie Bazylowi i Fridze – jakby nie odczuwali tego przejmującego, paraliżującego zimna. Jednak nasze przechadzki zyskały nowy element – śpiew zimowego wiatru, przejmujący a jednocześnie spokojny…

Cieszę się, ponieważ w końcu mogę się z Wami podzielić recepturą,  nad której poznaniem spędziłam wiele godzin – efekt wielu prób i testów. Bardzo zależało mi na tym , by każdy z Was mógł odtworzyć ją w zaciszu własnego domu, dlatego starałam się wybrać produkty łatwo dostępne i tanie. Zachęcam Was do samodzielnego stworzenia kredówki, ponieważ nie zawiera żadnych szkodliwych substancji,  bazowałam na starej ( ale nie pełnej i stąd liczne próby ) recepturze. Farba ta była niegdyś bardzo popularna – dziś zyskała miano niszowej. Na rynku są dostępne gotowe produkty, jednak cena jest wysoka i nie każdy zdecyduje się na ich zakup. Jest również dodatkowy plus samodzielnego wykonania jej w zaciszu własnego domu – nie ograniczanie się jedynie do jednego koloru i ciągłe eksperymentowanie z pigmentami ;)

IMG_2652

 

 

Farba kredowa składa się z trzech składników: kredy, spoiwa i pigmentu. Kiedyś dostępny był na rynku klej malarski, jednak w chwili obecnej znalezienie go jest prawie niemożliwe. Udało mi się co prawda odnaleźć dwie sztuki na allegro, jednak wydało  mi się bez sensu bazowanie na czymś co zanika. Potrzebowałam alternatywy. Eksperymentowałam na kleju do tapet, jednak to był totalny niewypał ;) Nie rozpuszcza się on całkowicie i zostają dziwne, nieciekawe i odstraszające ” strupki”.  Jaki klej może więc posłużyć za spoiwo, jest naturalny i łatwo dostępny? Klej kostny :) W naszej pracowni używany np. do fornirowania jest obiektem westchnień naszych harpaganów – stale zamknięty, po tym jak przyłapaliśmy Frigę na zjedzeniu naszego starego zapasu.

Etap I – przygotowanie spoiwa. Klej kostny.

Klej kostny dostaniecie bez problemu w sklepach z artykułami plastycznymi lub u zaprzyjaźnionego stolarza. Jest on dość tani, nasz ma postać granulek.

IMG_2598IMG_2605

Potrzebujecie około 50 ml granulek ( ja rozrabiałam większą ilość ). Wsypcie je do szklanego słoika i zalejcie wodą, w taki sposób by zakrywała klej i odstawcie na 12 godzin, co jakiś czas mieszając. Klej zaabsorbuje wodę i spęcznieje powiększając swoją objętość. Następnego dnia  klej jest gotowy do dalszej obróbki – czas na kąpiel wodną ;)  Uważajcie, by go nie przypalić – śmierdzi strasznie ;) Dlatego też zalecam ciągłe mieszanie!

IMG_2620IMG_2627

 

Etap II – farba kredowa.

Klej kostny przelejcie do większego słoika, wstawionego w kąpiel wodą ( klej kostny po zastygnięciu ma zbitą galaretowatą konsystencje, ab go użyć należy go podgrzać). Do 50 ml spoiwa dodałam 0,5 kg kredy pozłotniczej ( również do kupienia w sklepie artystycznym, koszt za 1 kg około 4 zł).  Do tak powstałej bazy dodałam bieli tytanowej ( sklep artystyczny około 6 zł za 0,5 kg ), by farba była bardziej kryjąca i miała ładniejszy odcień.

IMG_2630IMG_2658 IMG_2657

Największym problemem był wybór pigmentu ;) Średnia cena to około 7 zł 50g, są one jednak dość silnie barwiące, dlatego zaopatrzyłam się w większą ilość ;)

Białej, podstawowej farby powstało mi około 1 litra, ilość którą rozrobiłam z barwnikiem ultramaryny była naprawdę mała, może 1/4 wysokości gipsówki. Farba okazała się niezwykle wydajna – sami zobaczycie dalej co udało mi się pomalować tak małą ilością.

 

 

Fenomen farby kredowej polega min na tym, że pokrywa ona doskonale powierzchnie nie oczyszczone poprzednio ze starych powłok.  Do testu wybrałam stary stół, który od teraz będzie ławą. Jakiś czas temu przystąpiłam do jego odnowienia, jednak zabrakło mi czasu na jego dokończenie. Nogi i cargi były pokryte woskiem, część powłoki z cyklinowałam, część zostawiłam, by  przekonać się na własne oczy, czy kredówka pokryje je w całości .

IMG_2608 IMG_2720

 

Efekt zadziwiający :) Wszystkie zakamarki idealnie pokryte, farba nie zmazuje się, nie brudzi i jest niezwykle wydajna – pomalowałam wszystkie nogi cargi Czary :))) Farba kredowa po wyschnięciu jest matowa, dlatego warto zabezpieczyć ją również bezbarwnym woskiem.

 

Zachęcam Was do własnych eksperymentów z farbą kredową, będziecie miło zaskoczeni efektami, jej właściwościami i ceną ;) Jej przygotowanie jest dość łatwe i szybkie – same plusy ;)))

 

  Pozdrawiam,Anna  ;)

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

99 Comment

  1. wow! Szacunek :) Jestem pod mega wrażeniem ina pewno spróbuje z produkcją farby w warsztacie…przymierzałam się do zakupu takiej oryginalnej, koszt spory dlatego zwlekałam…na płycie meblowej da radę? Mam w domu do odmalowania szafę z przebrzydłej wiśni…

    1. Aniu -myślę, że poradzi sobie z płytą bez najmniejszego problemu :) Ja też chciałam zaopatrzyć się w gotową, jednak cena skutecznie mnie odstraszyła – zresztą sama wiesz ile kosztuje ;) Jestem ciekawa, jakie będą Twoje odczucia wobec tej farby :)

      1. Agusia says: Odpowiedz

        Super sprawa! a czy ten klej to może się nazywać klej skórny? pod nazwą klej kostny nie znalazłam a jest skórny i granulki podobne, czy to to samo?

        1. to samo :)

  2. rzeczywiście, super efekty daje ta farba, mam stara szafę i chyba na niej przetestuję te farbki;)

  3. Niezwykle intrygujące są efekty Twoich poszukiwań, zwłaszcza dla mnie: jako przedstawicielka „pewnego pokolenia” pamiętam dobrze np. ściany malowane farbą kredową. W dzieciństwie mieszkałam w sąsiedztwie sklepu typu „szwarc, mydło i powidło”, gdzie w drewnianych korytkach znajdowały się właśnie takie farby, w formie proszku do rozrabiania. Można tam było też kupić srebrną farbkę do malowania wzorów wałkiem – i oczywiście same wałki. Wtedy wydawało mi się to strasznym kiczem – moi rodzice malowali przecież awangardową emulsją, która nie brudziła i można się było do woli opierać o ściany ;-)
    A teraz pieczołowicie przechowuję stary wałek ze sparciałą gumą i motywem liści dębu.
    I zżymam się straszliwie, czytając, jak to pewna pani „wynalazła” farby kredowe (ciekawe, czy wynalazła też koło? ;-) ).

    A w kwestii praktycznej mam pytanie.
    Czy farba na bazie kleju kostnego twardnieje po ostygnięciu? I czy przed malowaniem wymaga podgrzania, czy na zimno zachowuje konsystencję bezpośrednio umożliwiającą malowanie?

    1. Nordstjerna, wiesz zazdroszczę Ci takich wspomnień – niestety nigdy nie miałam okazji zobaczyć tego rodzaju sklepów o których piszesz. Moje pokolenie to już gotowe produkty :( Ja miałam podobne odczucia do Twoich ;) Przed użyciem trzeba ją odrobinę podgrzać, ( najlepiej w kąpieli wodnej), ponieważ zamienia się w dość zbitą galaretę. Po wyschnięciu twardnieje. Warto w czasie malowania, trzymać ją w gorącej wodzie, dzięki czemu przyjemniej się ją nakłada :) Pozdrawiam :)

    2. aldona says: Odpowiedz

      Ciągle jeszcze są takie sklepy np. w Bytomiu – robię im właściwie reklamę, ale to sklep istniejący chyba 100 lat i ciągle mają suche farby w drewnianych pojemnikach, ultramarynę w papierkowych torebkach, wałki malarskie i oczywiście KLEJ MALARSKI, na którym robię własne farby kredowe (nawiasem mówiąc, podejrzewam, że do zaopatrywania sklepu używają jakiegoś wehikułu w czasie :)

      Bytomska Hurtownia Przemysłowa
      Bernadeta Mroncz

      41-936 Bytom – Stolarzowice
      ul. Ptakowicka 2

  4. Cześć!
    Nie ukrywam, pracuję z gotowymi farbami kredowymi (nie AS, tylko A), lubię je bardzo, praca z nimi to moja pasja i praca, dlatego tym bardziej doceniam takie eksperymenty jak tutaj! Podoba mi się Twoje podejście, zapał, dążenie do jak najlepszego efektu. uważam że dla jednych gotowy produkt będzie lepszy, wygodniejszy a komuś innemu większą satysfakcję przyniesie samodzielne farby przygotowanie i dzięki Tobie nie będzie eksperymentów typu „sypanie gipsu do farby lateksowej z marketu”, tylko jest możliwość przygotowania farby „od podstaw”. Super.
    Pozdrawiam serdecznie!
    PS. Bardzo lubię Twoje zdjęcia, podobają mi się bardzo.

    1. Witam Ewo! Przyznam się, że często podglądam efekty Twoich prac i mogę śmiało powiedzieć, że Twoja wiedza o farbach kredowych jest niedościgniona – efekty, jakie jesteś w stanie uzyskać są zaskakujące :))) Rozbawiło mnie to co napisałaś o tym gipsie i farbie lateksowej ! Naprawdę bywają i takie pomysły? :D Gotowe farby mają dużo plusów – między innymi to, że są pewniakami kolorystycznymi, są wygodne bo bezpośrednio do użycia. Dziękuję za tyle ciepłych słów z Twojej strony – dla mnie jest to duża dawka energii i wiary we własne możliwości :)
      Pozdrawiam gorąco :)

  5. Aniu rewelacja z pewnością wypróbuję Twój przepis latem kiedy będę w Chatce…napisałaś, że nogi były pokryte woskiem…bezbarwnym?…mam do przemalowania fotel i on jest pokryty woskiem w kolorze orzecha, niestety kiedy część pokryłam farbą kredową AS to kolor wylazł spod farby i musiałam szlifować ;). Muszę teraz wypróbować „Twoją”. Uściski ;-)

    1. Olu, na tych nogach była strasznie gruba warstwa wosku koloryzującego ( dąb przydymiony ). Dokładnie to były dwie mega grube warstwy wosku! Straciłam zapał do dokończenia go, po tym jak źle je skleiłam i nie dość, że wyglądał pokracznie, to jeszcze cały był w tym nieszczęsnym kleju :((( Przyznam Ci się szczerze, że to właśnie przez moją niechęć do ponownego cyklinowania powierzchni pomyślałam właśnie o kredzie. Powiem tak: pierwsza warstwa całkowicie pokryła stary wosk, nie ma żadnych prześwitów, mimo tego, że wybór padł na jasny błękit. Koniecznie wypróbuj :))) Będzie mi strasznie miło, jak skorzystasz z mojego przepisu! Odcisnę swój ślad w Twojej pięknej Chatce :)))
      Ściskam Olu!

  6. Ciekawa ta farba kredowa. Pierwszy raz się z nią spotykam, ale po tym co przeczytałem będę musiał spróbować ją wykonać i coś „zmalować”.

  7. A ja mam takie techniczne pytanie czy klej kostny to to samo co klej skórny. Podczas poszukiwania materiałów do wykonania farby częściej spotykam właśnie klej skórny i zastanawiam się czy można go użyć w zastępstwie.

    1. Izo, możesz go śmiało użyć, to są prawie te same kleje :) Powodzenia!

  8. Bardzo dziękuję za odpowiedz, specyfikacja kleju na to wskazywała ale dzieki za potwierdzenie :)

  9. To jeszcze dopytam, jaką konsystencję powinna mieć farba przed malowaniem? I czy jeśli jest zbyt gęsta pomimo podgrzewania można dodać do niej wody?

    1. Izo, można dodać wody – pamiętaj tylko, że jak dodasz jej dużo, to być może będziesz musiała dodać również więcej kredy – by nie straciła siły krycia :) Moja farba siedziała cały czas w gorącej wodzie, bo na początku szybko gęstniała i źle mi się ją nakładało :)

  10. spadłaś mi z nieba tym wpisem.. ! :D

    1. Hihi :))) Korzystaj do woli – w razie pytań pisz śmiało :) Farba kredowa jest świetna!

  11. Przepraszam jeśli moje pytanie będzie głiupie ale dopiero zaczynam przygodę przeróbkowo-meblowe i pewne rzeczy nie są dla mnie oczywiste:) czy tego pierwszego pigmentu tj. Bieli dodajemy cały słoiczek w moim przypadku 75g i poźniej ultramaryny też cały?:)

    1. Hej Sylwio! Nie ma głupich pytań! :) Wiesz, ja wszystko robiłam na czuja – na zasadzie prób i błędów próbowałam odtworzyć recepturę, która niestety była niepełna. Wszystko zależy od koloru jaki chciałabyś uzyskać. Biały pigment potraktowałam jako bazę do której dodawałam resztę pigmentów, dodałam go po to, by farba mocniej kryła. Ultramaryny dodałam na oko, ot spodobał mi się uzyskany odcień. Pamiętaj tylko o tym, że farba w czasie wysychania staje się sporo jaśniejsza i warto trzymaj ją w kąpieli wodnej, by jej aplikacja była łatwiejsza. Planuję zmianę tamtego koloru – teraz podoba mi się taki mysi :) Ale mogę powiedzieć, że fenomenalnie dobrze trzyma się podłoża ;)

  12. Dzięki za odpowiedź. Dzisiaj będę testować:)Pozatym świetny blog i będę zaglądać na niego regularnie. Buziaki

  13. Dzień dobry
    Przeczytałam, zakupiłam składniki, czekam na przesyłkę :) Wiosnę czas zacząć, na tarasie maluje się o niebo lepiej niż w kuchni :)) Pomysłów mam mnóstwo, mebelków ślicznych do przeróbki nieco, tylko czasu niewiele. Jak na razie zmalowałam toaletkę z lat 60-tych bejcą w kolorze ostrężyna i woskiem- efekt WOW. Z tych samych czasów mam jeszcze stół i 4 krzesła- piękne proste mebelki, ale lakier (a właściwie szlifowanie) mnie przeraża, ceny farb orginalnych dla mnie nie do przyjęcia a ten post spadł mi z nieba. Dziękuję. Ela

    1. Elu bardzo się cieszę, że post Ci się przydał! Pamiętaj tylko, że farba w momencie wysychania rozjaśnia się znacząco, więc rób próby kolorystyczne. Racja – są drogie :( Powodzenia! :)

  14. Szanowna Pani, zachwycam się Pani pomysłami i praktycznym podejściem do sprawy. Zrobiłam oczywiście farby według receptury, coś mi się jednak pomyliło i do 50 ml kleju dodałam może zbyt mało wody, dlatego potem dolewałam i dolewałam, bo mimo kapieli wodnej nie dało się ty malować, to był proszek:) poza tym dodałam zbyt dużo białego pigmentu, co skutkowało wsypaniem do niewielkiej ilości farby dwóch słoiczków zielonego pigmnetu a i tak uzyskałam kolor ledwie miętowy:)) Bardzo Pani dziękuję za udostępnienie przepisu i zapewniam, że receptura jest wykorzystywana nawet przez mniej wprawne osobniczki. Pozdrawiam

    1. Pani Małgosiu proszę się nie zrażać :) Być może za dużo kredy Pani dodała? Mam nadzieję, że kolejne próby będę udane :) Bardzo cieszę się, z Pani odwiedzin! Trzymam kciuki za kolejne próby i proszę dać znać z postępów :) Pozdrawiam!

  15. Nie mogłam się doczekać aż Pani odpisze, jestem w gorącej wodzie kąpana:) Zrobiłam kilka eksperymentów (łącznie z tym, że farba w słoikach mi spleśniała:))) Zdążyłam wymalować szafki kuchenne, ale zalakierowałam je lakierem wodnym, bałam się wosku. Wyglądają pięknie (zdecydowałam się użyć pigmentów z budowlanego, naturalne okazały się za słabe). Mam satysfakcję, teraz wymaluję 4 drzwi i wszystko co się da po kolei:) jeszcze raz dziękuję za recepturę

    1. :) To przez klej kostny, mi też czasem się psuje jak rozrobię za dużą ilość i nie mam okazji go zużyć. Zastanawiałam się nad dodaniem do farby jakiegoś naturalnego konserwantu. Te pigmenty budowlane są w proszku czy w płynie? Jestem ciekawa jak wyszły Pani szafki! To jeszcze sporo pracy przed Panią :) Cieszę się , że zrobiła Pani użytek z wpisu :))) Pozdrawiam serdecznie!

  16. No właśnie z tym konserwantem to byłby dobry pomysł. Na razie trzymam słoiki z farbą w lodówce, bo szkoda, żeby się zmarnowała:) wyślę Pani zdjęcia kuchni, nic nadzwyczajnego, ale mnie się podoba. Teraz walcze z transferowaniem wydrukowanych rycin na farbe kredową (trochę się zmywa. A pigmenty są w płynie (też trzeba wiedzieć jaka firma robi te lepsze), wolałabym w proszku, ale nie ma. A te w płynie rozrzedzają farbę i może dlatego widać smugi/przebarwienia po malowaniu. Próbowałam dodawać też oleju lnianego do Pani receptury, żeby farba lepiej się rozprowadzała ale pomysł jest raczej chybiony, gorzej kryje. Pozdrawiam serdecznie:) przyznam, że pocieszyła mnie Pani, że nie tylko mnie farba się zepsuła:))) pozdrawiam

  17. Ależ się ucieszyłam z przepisu !! Marzyłam o odnowieniu starego mebelka a farby renomowanych marek mają horrendalne ceny. Dziękuje. iza

    1. Proszę bardzo Pani Izo :) Cieszę się, że ,mogłam pomóc :) Pozdrawiam :)

    2. Hej Izo :D Nawet nie wiesz jak ja się cieszę, że Ci się przyda! Poczytaj wcześniejsze komentarze, jest tam jeszcze parę wskazówek :)
      Pozdrawiam!

  18. Witam Panią
    W poszukiwaniu sposobów na własne meble kuchenne trafiłam na Pani blog i wymiękłam. Sposoby, sposobiki, poszukiwania i eksperymentowanie… to coś co zawsze podziwiałam u innych i co mnie samą inspiruje do szukania własnych sposobów na rzeczy, którymi się otaczam. Dziękuję za Pani chęć dzielenia się swoimi poszukiwaniami. :)
    Halina (lin_ka1)

    1. Witam Panią Halinkę w naszych skromnych progach :) Cieszę się, że inspirują nas podobne zagadnienia, fajnie jest dzielić się wiedzą z innymi. Bardzo cieszę się, że w jakimś stopniu odnalazła Pani swoją cząstkę u mnie :) Zapraszam o każdej porze dnia czy nocy ;)
      Pozdrawiam serdecznie!

  19. Witam. Mogłaby Pani podać stronke gdzie można tanio zamówić tą biel tytanową?

    1. Hej! Ja wszystkie pigmenty oraz kredę zamawiałam tu :
      https://tuluz.pl/
      Powodzenia :)

  20. Witam,
    przymierzam się do zrobienia farb kredowych według Pani przepisu. :) Mam jednak pytanie odnośnie lakieru. Nie wiem jaki zastosować? Zwłaszcza, że stolik ma stać na dworze więc rozumiem, że wosk odpada?

    1. Pani Joanno, w tej farbie głównym spoiwem jest klej kostny, który pod wpływem wielokrotnego działania deszczu czy silnego nasłonecznienia może się łuszczyć, pleśnieć itp. Ale kto wie, w sumie to czemu by całości nie polakierować? Nie mam pojęcia, co mogłabym Pani polecić, ponieważ boję się odpowiedzialności jaka na mnie spłynie w momencie gdyby coś poszło nie tak… Przyznam się szczerze, że na wiosnę wyniosłam z pracowni stolik, który stoi tam do dnia dzisiejszego – pomalowany f. kredową i zabezpieczony woskiem ( tym moim ) i ku mojemu zdziwieniu nic się z nim nie dzieje! A stoi on na środku ogródka…. :)

  21. Dzień dobry. Trochę długo to trwało, ale dziś nadszedł właśnie ten dzień: przygotowałam farbę! Na pierwszy ogień idą cztery krzesła TERJE Ikea- są w takim stanie, że albo wyładnieją, albo wyrzucę, więc w razie wpadki nie będzie szkoda. Zlituj się tylko dziewczyno i napisz jaka to miara „gipsówka”? Zrobiłam z podwójnej ilości, wyszło ok. 2 litrów farby podstawowej. Krzesła chcę kolorowe, więc ile mniej więcej odlać farby, aby rozrobić koloru na cztery sztuki? Drugi raz raczej tego samego koloru nie uzyskam.
    ps. Pierwsza porcja (samego spoiwa) za długo stała czekając na moj czas i spleśniała :) tym razem dopilnuje. Pozdrawiam. Ela

    1. Elu nie mam pojęcia ile powinnaś rozrobić farby na te 4 krzesła :( Moja gipsówka ma 0,5l….
      Pamiętaj tylko, że farba po wyschnięciu będzie jaśniejsza niż w momencie rozrobienia. Lepiej zrobić próbę :)
      Nie Tobie pierwszej zepsuł się klej kostny – strasznie śmierdzi co ? :)

  22. Przepis fajny ale co z trwałością tej farby? Klej kostny rozpuszcza sie pod wpływem wody i zastanawiam sie czy farba moze spleśniec lub byc starta ( np częstym przecieranie wilgotna szmatką). Pozdrawiam Agata

    1. Na farbę nakłada się dodatkowo wosk – nadaje ona satynowe wykończenie i zabezpiecza powierzchnię. Po nałożeniu wosku na farbę nic się nie dzieje – nie psuje się – bez problemu możesz przetrzeć powierzchnię mokrą szmatką. Sam klej kostny czasem pleśnieje i strasznie śmierdzi, gdy zbyt długo stoi w cieple – ale na meblu nigdy mi się to nie przytrafiło :)
      Pozdrawiam! :)

      1. No tak! Wosk :) Przepis rewelacyjny-wszystkie oparte na gotowych farbach lateksowych, a tu proszę.

  23. Witam! Przepis na farbę kredową spadł mi z nieba. Długo przymierzałam się do zakupu tej farby ale cena trochę odstrasza. Zrobiłam według Twojego przepisu i ku mojej wielkiej radości udało się. Teraz eksperymentuję z malowaniem. Już wiem że nie można poprawiać bo zbyt gruba warstwa (napaćkana)pęknie po wyschnięciu. Mam trochę doświadczenia w malowaniu lakierobejcą, samą bejcą i farbami akrylowymi. Farba kredowa to dla mnie nowość. Proszę o fachową poradę. Chcę pomalować na nowo kredens drewniany w kuchni. Obecnie jest bejcowany białą bejcą i woskowany, ale lekko. Chodzi o blat, który wiadomo jest często ścierany. Czy po pomalowaniu farbą kredową można swobodnie go powoskować czy dla wygody lepiej polakierować. Pozdrawiam

    1. Hej!
      Nie wiem czemu, ale Twój komentarz zawieruszył się i nie zauważyłam go wcześniej :(
      Lepiej zawoskować – nie wiem jak zachowałby się lakier na warstwie z farby kredowej – nigdy tego nie próbowałam….
      Cieszę się, że udało Ci się już za pierwszym razem! Być może pęka właśnie od zbyt dużej ilości kleju, albo od zbyt grubej warstwy nałożonej farby.

      1. Witam! Masz rację powodem była zbyt duża ilość kleju. To co się maluje też ma znaczenie. Inaczej surowe drzewo a inaczej drzewo które już ma warstwę czegoś. Trzeba po prostu próbować żeby wyczuć odpowiednią gęstość farby i osiągnąć zamierzony efekt. Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam

        1. Haniu a jesteś zadowolona z efektu? :) Udało Ci się coś pomalować?

          1. Hania says:

            Oj. Walczę jak lew. Remont, a właściwie odświeżanie planowany był od dawna. Jak remont to i przemeblowanie. Meble mamy poste i w większości drewniane. Tak więc została pomalowana ławka w kuchni. Krzesła również, no i zyskały nową tapicerkę. Łóżko dostało nowy zagłówek z desek więc również zostało pomalowane. Teraz maluję kredens w kuchni ale ponieważ skończył się urlop więc zostały popołudnia. Maluję raczej białą farbą ewentualnie z nutką szarości (krzesła). Końca nie widać ale mam czas. Pozdrawiam serdecznie. Od kiedy odkryłam Twój inspirujący blog nie ma dnia żebym tu nie zajrzała.

  24. Jeszcze jedno pytanie a propos farby kredowej. Czy powodem pękania wyschniętej powierzchni może być zbyt duża ilość kleju w farbie? Pozdrawiam

  25. Hej, odświeżam temat haha, powiedz mi, w jakim sklepie kupiłaś pigmenty? :)

    1. Hej! Ja wszystkie pigmenty oraz kredę zamawiałam tu :
      https://tuluz.pl/
      Powodzenia :)

  26. Dzień dobry,

    mam pytanie – czy można dodać kredy pozłotniczej do farby akrylowej? Mam jedno i drugie natomiast nie mam żadnych pigmentów ani klei skórnych. Myślę, że to rozwiązałoby też problem konserwantu – bo akryle już go zawierają. Czy próbował ktoś coś takiego? Nie wiem jak z trwałością….

    1. Hej :)
      Klej kostny wraz z kredą to podstawa. Ja używałam właśnie pozłotniczej i wyszło super :)
      Nie mam pojęcia, czy akryle uchronią przed szybkim psuciem się farbę….

  27. Mam pytanie, klej kostny chyba dosc mocno smierdzi?:) trzeba robic ten klej na jakims „otwartym” terenie?;”

    1. Śmierdzi jak się popsuje :D Jak dla mnie zapach był do zniesienia, nie śmierdzi , ale go czuć w czasie gotowania.

  28. Dzięki za ten przepis, trzy krzesła mam już pomalowane dzięki tej farbie :)

    1. Cieszę się :D Oby tak dalej!

  29. Hej, a jaki pędzel polecasz do tej farby?

    1. Wydaje mi się, że najwygodniej nakładać ją pędzlem okrągłym :)

  30. Cześć,

    przez przypadek trafiłem na stronę szukając informacji o farbach kredowych. Dzięki za przepis. Nie za bardzo interesuje mnie przemalowywanie mebli a bardziej malowanie np. zabawek z drewna. Zastanawiam się co będzie jak dzieciak włoży do buzi tak pomalowaną zabawkę lub nawet ją pogryzie. Orientujesz się może jak to jest z toksycznością farby albo poszczególnych składników z twojego przepisu?

    1. Hej!
      Wiesz co, nie wydaje mi się toksyczna – pigmenty są naturalne, klej kostny również ( psy go zjadały by tonami gdyby tylko dać im taką możliwość ;) nie wiem jak kreda działa na żołądek, ale chyba też spoko… Wiadomo, wosk jest na tempertynie i do stanowczo się nie nadaje dla maluszków.

      1. Dzięki. Mam jeszcze kilka pytań ;).
        Pisałaś, że normalnie używa się kleju malarskiego ale boisz się, że go nie dostaniesz. Ja akurat zauważyłem, że jak najbardziej jest dostępny chociażby w tej hurtowni z Bytomia.
        No i teraz pytanie – co jest lepsze? Następna sprawa to kreda. Widziałem w sklepach wiele kred, przy czym ceny od 3 zł za 2kg do 50g za 5 zł a najlepsze w tym to, że wszystkie to węglan wapnia CaCO3 (kreda malarska to też CaCO3). Czy ta twoja kreda to to samo? Zainteresowany tematem szukałem również na zagranicznych stronach i tam najpopularniejszym sposobem jest farba lateksowa + węglan wapnia właśnie. Próbowałaś?

        1. Farba lateksowa to totalna pomyłka! W żadnym razie taka mieszanka nie jest podobna do f.kredowej i co najważniejsze schodzi ( poczytasz o tym w komentarzach powyżej, niektórzy tego próbowali). Ja korzystałam z starego przepisu dlatego też klej kostny a kredę użyłam pozłotniczą :) U nas klej malarski jest niedostępny :( Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło – klej kostny chyba jednak lepszy :)

          1. Jurand says:

            OK. Dzięki.
            Poszukam tego kleju gdzieś w pobliżu.

  31. Dzień dobry,
    jestem pod wrażeniem robienia farb kredowych bo cena kupienia puszki jest przerażająca. Pani praca jest cudna. Proszę mi jednak podpowiedzieć, czy efekty takie jak w tych kupnych farbach, typu: przecieranie, skrobanie też jest możliwe. Nie rozumiem co znaczy woskowanie. Nigdy nie robiłam i nie mma zielonego pojęcia o co chodzi z tym. Niedawno kupiłam za grosze starą drewnianą szafkę i koniecznie chciałam coś z nią zrobić.
    Pozdrawiam serdecznie

    1. Pani Michalino, wszystko o czym Pani pisze jest możliwe :) Woskowanie polega na nałożeniu wosku do drewna :)
      Pozdrawiam :)

  32. Witam,
    klej się no czy, jutro będzie ciąg dalszy robienia farby i malowanie :)
    początkująca jestem, na razie szafkę przygotowałam i na farbę czekam.
    jakim woskiem powinnam wykończyć szafkę po malowaniu?

    pozdrawiam serdecznie i dziękuję za przepis!
    Basia

    1. :) Woskiem w paście do drewna – dostępne są w sieciówkach. Można też utrzeć samemu ( na blogu też dodawałam przepis). W takim razie powodzenia :)

      1. Anonim says: Odpowiedz

        Witam
        Pomalowałam farbą kredową komodę z płyty pilśniowej. Po kilu dniach zabrałam się za woskowanie – niestety i wosk i lakier w trakcie nakładania ścierają farbę. ( mimo ze malowałam kilka warstw) i robią się. Smugi, zaczyna prześwitywać warstwa wyjściowa. Co robię źle?

        1. Rozumiem, że farbę ucierała Pani sama? Najprawdopodobniej jest za mało spoiwa czyli kleju kostnego :(

      2. robię kolejny raz :)
        jest rewelacyjny! jak zrobię zdjęcia to się pochwalę ;)
        pozdrawiam!
        Basia

  33. Nie sądziłam że taką farbę można zrobić samemu :) Super i dziękuje za ten wpis z przepisem :) Ja kupiłam niedawno farbę kredową ale w małych pojemniczkach bo koszt ogromniasty. Niestety jedna nie do końca pasuje mi kolorystycznie, nie wiesz może czy jeśli dodam (kilka może kilkanaście kropli) do niej barwnika/pigmentu (takiego do farb) to straci coś swoje „właściwości” ?

    1. Śmiało :) nic nie powinno się stać :) powodzenia!

  34. Anonim says: Odpowiedz

    SZANOWNA Pani, już jakis czas temu pisałam o farbie kredowej. pomalowałam nia kuchnie i parę innych rzeczy. niektórzy pytali, czy można polakierować zamiast woskować. Polakierowałam farbe kredowa pani przepisu, meble kuchenne, dodam że był to lakier wodny. Totalna klapa, wszystko było znać, każdą tłustą plamę, w końcu przemalowałam kuchnię farbami do renowacji, więc nie radzę. Zbyt duż ilość pigmentu ze sklepu tez szkodzi farbie. A dziś wyjęłam kredę, klej kostny itp. i postanowiłam malować krzesła. Niestety chociaz robiłam wszystko jak zwykle ( tylko z innej dostawy kleju0 farba po 15 minutach pękała i schodziła płatami, czy może Pani wie, czy klej skórny może sie przeterminować? na początku miał dziwny zapach jak nigdy, taki przemysłowy, niestety nie zamawiałam ze sklepu plastycznego tylko tanio duża ilość. no nic najwyżej psy zjedzą:)

    1. Małgosia says: Odpowiedz

      Nie przedstawiłam sie – Małgosia

      1. Ojej! A jak sprawa ma się z krzesłami i drzwiami? Tak – klej kostny psuje się i na rynku jest sporo złego jakościowo kleju – my też kupiliśmy raz wiadro 5kg takiej „chińszczyzny” która do niczego się nie nadawała :(

  35. Anonim says: Odpowiedz

    Doskonały wpis. Super inspiracja i motywacja do działania. Zastanawiam się czy można zastąpić klej kostny wikolem. Co Pani sądzi o tym pomyśle ?

    1. Raczej lepiej tego nie robić – co prawda kostny też jest w jakimś stopniu podatny na wodę, ale stare receptury mówią o kostnym. Jedna z czytelniczek użyła wodnego lakieru zamiast wosku i to okazało się strzałem w kolano, więc wikolu też bym się obawiała :(

  36. Witam Proszę o pomoc. Mam w sypialni meble sosnowe pomalowane na ciemny kolor lakierobejcą żelową. Chciała bym je przemalować na biały kolor z efektem przecierki, ale zupełnie nie wiem jakiej farby do tego użyć. Farby kredowej są bardzo drogie :( Przeczytałam twój sposób na zrobienie farby kredowej samemu i jestem pod ogromnym wrażeniem. Obdzwoniłam pobliskie sklepy i znalazłam w sprzedaży klej malarski. Proszę o podpowiedz i sposób przygotowania farby ale z klejem malarskim. Pozdrawia Anna

  37. A czy to nie jest czasem przepis na zaprawę klejowo-kredową? Czyli na tradycyjne gesso?

    1. Fakt – podobny :) Ja grunt robiłam dodając nieco oleju lnianego i inne proporcje składników. Prawdopodobnie kiedyś bazowano głównie na kleju kostnym bo po prostu znano tylko naturalne spoiny i wiele receptur może mieć zbliżone składniki czy proporcje. Przepis starałam się odtworzyć na podstawie zapisków w książce z 1922r. Mieczysław Schreiber ” Przewodnik stolarski „. Bardzo przydatna książka – jak miałabyś do niej dostęp i interesują Cię podobne tematy to polecam :) Natomiast jeśli masz dobry i sprawdzony przepis na gresso to podziel się :)

  38. Ania says: Odpowiedz

    Witam, dziękuję za przepis na samodzielne wykonanie farby kredowej:). Wszystko dobrze wyszło, ładnie kryje, tylko …….. nie mogę wytrzymać tego zapachu. Mebel po pomalowaniu strasznie śmierdzi Czy można coś z tym zrobić? W desperacji zastanwiałam się, czy nie dodać kilku kropelek jakiegoś olejku Szkoda mi wyrzucać tę farbę

    1. Hej Aniu – długo już się utrzymuje smrodek? Fakt -farba śmierdzi, ale powinna szybka zwietrzeć jeśli chodzi o zapach…

  39. Ania says: Odpowiedz

    Pomalowałam trzy godziny temu, nie wytrzymałam i dodałam kilkanaście kropel olejku zapachowego i wydaje mi się, że jest trochę lepiej.
    Poczekam do jutra i mam nadzieję, że będzie dobrze:)
    Farbą bardzo dobrze się malowało, dobrze kryje i ładnie wyszedł efekt przecierki.
    Mam kilka mebli pomalowanych gotową rodzimą farbą kredową i szczerze nie widzę dużej różnicy (oprócz zapachu;).
    Bardzo dziękuję za pomysł:)

    1. Oj Aniu :D Ja się martwiłam że pomalowałaś parę dni temu i że ona wciąż śmierdzi – 3 godzinki to jeszcze nic ;) Śmierdzi klej, ale uwierz mi – jego prawdziwa moc uwydatnia się dopiero w momencie gdy zacznie się psuć ;) Wtedy to jest magia :D Cieszę się, że Ci się spodobał przepis na f.kredową :)

  40. Aga says: Odpowiedz

    Hej!! Czytam ten wpis z zapartym tchem bo sama kupuję te gotowe kredówki i to spory koszt… Jednak moje pytanie brzmi następująco, jakiego wosku używasz na pokrycie takiej kredówki? Woski też nie są tanie, więc może znasz jakąś optymalną markę która dobrze wychodzi a niewiele kosztuje?? :) Pozdrawiam!

  41. Aneta says: Odpowiedz

    Ile tej bieli tytanowej? Zabieram się do kompletowania produktów ;)

    1. wybaczysz że odpisuję dopiero teraz? Powiem szczerze – nie pamiętam, musiałabym sobie przypomnieć – zawsze robiłam to na ” czuja” – wiem- mało profesjonalne, ale zawsze wychodziło ;)

  42. Karolina says: Odpowiedz

    Witam,mam takie pytanie czy ta farba kredowa pomaluje metalowe części?? Ponieważ chcę że starego stolik pod maszynę zrobić stolik na przedpokój,a jestem zakochana w farbach kredowych i jestem ciekawa czy mogę ich użyć do mojego projektu.

    1. Teoretycznie to produkt na każdą powierzchnię :) Myślę że będzie ok i się sprawdzi.

  43. Anna says: Odpowiedz

    No, Dziewczyno!!!! Jaki znakomity pomysl.
    Ze zdumieniem patrze na Ciebie, chucherko, jak machasz tymi narzedziami.

    1. To tylko pozory ;) Do wszystkie idzie się przyzwyczaić i wypracować system :)

  44. Emilia says: Odpowiedz

    Super! Dziękuję za ten przepis, będę próbować. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia jak taka farba, zabezpieczona woskiem, radzi sobie w pomieszczeniach narażonych na dużą wilgoć?

    1. Chciałabyś do łazienki? Ciężko mi oceniać – klientom bym nie położyła farby kredowej w łazience – sobie może i tak ( ale nie może mieć bezpośredniego kontaktu z wodą ).

      1. Emilia says: Odpowiedz

        Tak, zastanawiam się jak zabezpieczyć meble w mikroskopijnej łazience, żeby było jak najmniej trujące w składzie, ale też skuteczne. Masz jakiś pomysł?

        1. Kredówki bym nie polecała,ale olej osmo już tak :) Jest drogi ale cudowny :)

  45. Kamila says: Odpowiedz

    Dziékuję bardzo za ten wpis, czekam z niecierpliwością na nowe projekty!! . Mam jednak pytanie: czy biel tynkowa to biel cynkowa? Ponieważ nie mogę znaleźć bileli tynkowej, a jest cynkowa i jakaś tytanowa. Pozdrawiam

  46. Ciekawy wpis! Wcześniej nie słyszałam o farbie kredowej. Ta ma przepiękny kolor :)

Dodaj komentarz

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.