Blog,  Codzienność,  Nasz dom,  Praca z drewnem

Drewniany blat łazienkowy . Nasza łazienka.

W listopadzie minie rok od pierwszej nocy którą spędziliśmy w naszym domu. Po upływie tego czasu możemy powiedzieć, że dorobiliśmy się umywalki :) Jupi! Z blatu kuchennego zniknęła pasta i szczoteczki, na które z czasem przestałam zwracać uwagę. Ich obecność w tamtym miejscu była wręcz oczywista… Nasz nowy  drewniany blat łazienkowy wykonaliśmy z drewna dębowego i postawiliśmy na misę z baterią nablatową. Choć brakuje nam jeszcze lustra i paru detali to już chcę Wam pokazać jak to wygląda. Przed zdjęciami udało mi się pozbyć słoiczka po ketchupie „Kotlin” i w jego miejsce zakupić normalny i nudny pojemnik na pastę. Progress do potęgi. Tak wygląda nasz nowy drewniany blat łazienkowy.

Zdecydowaliśmy się na drewniany blat łazienkowy wykonany z surowej, aczkolwiek obrobionej dębowej tarcicy. Największym problemem w tego typu rozwiązaniu jest grubość materiału i naturalna skłonność drewna do „śmiegiełkownia”. Kolejnym problemem który warto mieć na uwadze jest podatność drewna na działanie wilgoci i jej zmianę w otoczeniu. Przy wyborze materiału na blat warto zastanowić się właśnie nad tymi aspektami i brać pod uwagę te gatunki które są bardziej stabilne przy swoim naturalnym skurczu. My zdecydowaliśmy się na dęba. Ze wszystkich dech które mamy w swoim prywatnym składziku  ten odpowiadał nam ze względu na swoją grubość, spękania i szerokość. Ciekawie zapowiadał się również oflis :) Zgrubne przestruganie zrobił nam zaprzyjaźniony stolarz – w naszą maszynę niestety tak szeroki materiał nie wejdzie. Dopiero po tym etapie mogliśmy zobaczyć barwę i rysunek drewna – to było przyjemne zaskoczenie. Okazał się ciekawszy niż przypuszczaliśmy.

umywalka nablatowa

Blat blatem. Ciekawa jest również reszta. Konstrukcję wykonał Przemek z starych pochodzących z odzysku belek sosnowych. Jego projekt miał być surową formą. Elementy połączone bez użycia ciał obcych – występują tu wyłącznie połączenia kształtowe i kliny. Całość wyszczotkowana, opalona i zabejcowana. Zarówno blat jak i konstrukcja została potraktowana olejem. Naszym zdaniem to najlepsze zabezpieczenie przed wilgocią – olej wnika w drewno.

Nie przewiduję żadnych drewnianych frontów czy szuflad. Dolną przestrzeń chciałabym zasłonić płótnem lnianym na zasadzie zazdrostki. Ten etap jeszcze przede mną – na tą chwilę zastanawiam się czy jedna duża wolna przestrzeń mi wystarczy czy może poprosić Przemka o zrobienie tam półek…?

drewno w lazience

drewno w lazience 1

Jeśli przyjdzie Wam do głowy określenie ” ale wiocha ” to super! Właśnie tak ma być – prosto, spokojnie i nie biało. W łazience mamy jedno małe okienko – skoro i tak pomieszczenie jest ciemne to nie chcieliśmy się silić na  jego rozjaśnianie. Ściany pomalowaliśmy na ciemną zieleń. Główne dukty i strefy użytkowe oświetlane są punktowo – reszta przestrzeni w założeniu miała ginąć w mroku. Łazienka zaczyna wyglądać tak jak zakładaliśmy. Dobrym posunięciem  okazała się rezygnacja z płytek. Te pojawiają się jedynie przy wannie wpuszczonej w ziemię i jedynie położyliśmy je do wysokości w której było to konieczne. Na ścianach brak również gładzi – pokryta jest wyłącznie tynkiem.

Może się Wam wydawać że to dopiero początek prac nad łazienką i że przez ten rok nic nie zrobiliśmy. Mylicie się :) Pisałam poważnie, że wprowadzamy się na plac remontowy – łazienka nie miała nawet wylewki gdy zaczęliśmy mieszkać u siebie – ba – nie było wanny, płytek na ścianach… Nie było nic poza kibelkiem ( no ten sprzęt był konieczny ) zamontowanym prowizorycznie na nierównej podłodze. Jest to więc nasze małe osiągnięcie :) Znalazłam ostatnio również zdjęcia naszej łazienki przed remontem – po zakupie wyglądała klimatycznie i uroczo ;) Daruję Wam widok na drugą ścianę – do tej pory nie wiemy czym był ten finezyjny brązowy maz na ścianie… Zdjęcia pochodzą z momentu przeprowadzania inwentaryzacji stanu budynku, parę dni przed podpisaniem aktu notarialnego.

IMG_7419 IMG_7420 IMG_7421

Tak było, tak jest a z czasem na może nabierze rumieńców?  Fajnie jest tworzyć to wszystko we dwójkę – krok po kroku, pomału i nieśpiesznie. Niezgodnie z trendami i bez spiny. Ot tak, po naszemu.  A tu mam dla Was jeszcze film z całej realizacji –  jeśli jesteś zainteresowany/ zainteresowana wykonaniem samodzielnie podobnego blatu to polecam Ci obejrzeć film – jest w nim spora dawka informacji i wskazówek :) Drewniany blat łazienkowy poleca się do domu :)

Zdecydowaliśmy się na:

Umywalka nablatowa Drina/ szkło, 38cm/ CASTORAMA  138 zł

Bateria zlewozmywakowa Ferro / 98 zł/ CASTORAMA

Na Fb ruszył również konkurs. Do wygrania są zestawy farb Ambiente :) Wszystkie informacje na banerze poniżej. Zachęcam Was do uczestnictwa – pochwalcie się swoimi realizacjami :)

renesans

 

 

 

Pozdrawiam,  Ania.

 

 

 

 

 

 

 

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

35 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.