• Blog,  Codzienność,  Nasz dom

    Małe grzeszki.

    Od początku lipca więcej czasu spędzam w domu. Ma to swoje plusy i minusy. Do plusów zaliczę zwracanie większej uwagi na to co się w nim znajduje – na domową przestrzeń i możliwości jej kreacji. Minus? Coraz mniej czasu spędzam w  pracowni. Kłębią się tam niedokończone sprawy i kupki trocin. Kupki i kubki – przy czym te drugie kwitną w siłę wraz z cywilizacjami które w nich wyrosły. Spojrzenie przychylniejszym okiem na dom musiało się otrzeć o małe zakupy. Pominę fakt że wyzwoliło to w moim małym ciałku nagły przypływ endorfin i zaćmienie rozumu. Ale wiecie, patrząc z perspektywy czasu nie wydaje mi się by był to nagły upadek w…

  • Blog,  Codzienność,  Nasz dom,  Odnawianie mebli,  Praca z drewnem

    Odnawianie komody – odrobaczanie drewna.

    Moja nieobecność na blogu przedłużyła się bardziej niż bym tego chciała. Uczyłam się nowej sytuacji a dni uciekały mi niemal przez palce. W skrzynce niedokończone wiadomości, część bez odpowiedzi – przepraszam. Tworzyliśmy w naszym domu miejsce dla nowego mieszkańca. Dziś pokażę Wam cząstkę nowej przestrzeni. Przed Wami odnawianie starej komody i odrobaczanie drewna.   Sama komoda jest tzw. „darem losu”  – losem okazał się dobry znajomy rodziców a darem stara komódka która od dawna była w jego rodzinnym domu. Sosnowa dama obłożona fornirem dębowym na fikuśnych nóżkach i w marmurowej  czapece. Gałeczki górnych szufladek były zdekompletowane a całość silnie zarobaczona. Fornir  mocno uszkodzony w wielu miejscach odchodził na całej długości…

  • Blog,  Codzienność,  Nasz dom,  Odnawianie mebli,  Praca z drewnem

    Odnawianie mebli ogrodowych.

    Ulubionym miejscem wypoczynku w naszym ogrodzie do niedawna była stara paleta. Całkiem zgrabnie udawała ganek, a przy dobrym wykadrowaniu można było zaszpanować na Fb czy Instagramie i poudawać że ma się klimatyczny, stary taras.  Na paletę kładliśmy koc, by trochę wyeliminować jej szorstką i twardą naturę. Jednak czegoś brakowało – wyciągnięcia nóg i komfortowego ułożenia pleców.  Przy okazji wyjazdu na giełdę udało się nam upolować stare, zniszczone leżaki. Sprzedawcą była straszy Pan, który najprawdopodobniej sam wcześniej wyciągnął je z kontenera na odpady… To co dla niektórych jest śmieciem dla innych ma wartość – zapłaciliśmy Panu stówkę  i zapakowaliśmy je do auta. Naszym łupem padła również używana kosiarka. Pojechaliśmy do domu. Leżaczki…

  • Codzienność

    Czy watro kupić mieszkanie u dewelopera?

    Wielu z nas, stojących przed widmem przeprowadzki, rozważa kupno pięknego mieszkania z rynku pierwotnego. Nie wymaga remontu, jest nowoczesne i można je urządzić według własnego uznania. Są też tacy, którzy w obawie przed złą jakością nowopowstałych budynków wybierają rynek wtórny, a lokum odnawiają na własną rękę. Nasuwa się odwieczne pytanie – co jest lepsze? Blaski i cienie mieszkań z rynku wtórnego Remont domu, nawet z pomocą fachowców, to świadome porzucenie wypracowanego rytmu życia. Wymaga pełnego oddania – Waszego oddania. Choć większość robotników z entuzjazmem będzie Was przekonywać, że wszystkim się zajmą, a sporządzony przez nich kosztorys jest stabilny, to na starcie możecie być pewni tylko jednego – swojego własnego imienia.…

  • Blog,  Codzienność,  Kreatywne rozwiązania,  Nasz dom,  Projekty DIY

    Ombre.

    To był szybki strzał – zajęcie na „międzyczas”. Doniczki diy z efektem ombre wykonane z pomocą farb kredowych tłukły sie w tyle głowy od kilku dni. Farby miałam pod ręką – do wyboru do koloru – doniczek za to permanentny brak. Od wczesnej wiosny poluję na stare terakotowe donice. One maja swój unikatowy klimat – coś co mogła bym przyrównać do patyny, osadza się z czasem na ściankach, a ich prosta forma podkreśla piękno roślin.  Znalazłam w Leroy Merlin linię produktów, która ma potencjał sprostać moim wymaganiom. Jest to produkt z serii najtańszych dostępnych w tej sieciówce ( 1,70 zł/sztuka ). Mowa o tym — > KLIK. Zabrałam dwa egzemplarze dobierając do nich roślinki…

  • Blog,  Codzienność,  Nasz dom,  Projekty DIY

    Ogród w słoiku . Zamknięty ekosystem.

     Za skrzata robiłam dla rodziców laurki – rysowane kredkami, malowane farbami czy mazakami – małe dzieła sztuki nowoczesnej, które przemawiały jedynie do dwóch osób na całym bożym świecie – mamy i taty. Tata zasiadł wówczas na stanowisku samozwańczego kustosza skrzynki w której przechowuje to co wyszło spod rąk moich i młodszej w celu obdarowania tej najwspanialszej pary. Zapoczątkowana wówczas tradycja trwa do dziś, tylko że skrzynka przestała mieścić swój bagaż. Lata mijały, a laurki zmieniły nieco swój wymiar – do skrzynki nie mieszczą się od kilkunastu lat. Przyszedł czas na ogród w słoiku .   Ogród w słoiku – pierwszy raz miałam z nim styczność przy okazji artykułu z 2013 roku który mówił o ogrodzie…

  • Blog,  Codzienność,  Nasz dom,  Odnawianie mebli

    Szafeczka loftowa diy.

    Udało się nam ogarnąć w czasie ostatniej wizyty w domu rodzinnym i zapakować do auta szafkę którą odnowiliśmy z 2 lata temu, a która do tej pory stała w moim pokoju w rodzinnym domu. Czas najwyższy odgruzować przestrzeń rodziców z mebli które do nich pościągaliśmy czekając aż skończy się nasz remont. Przyda się im trochę powietrza i oddechu. Czas pokazać Wam nasze cacko w nowym miejscu i przypomnieć jak wyglądało wcześniej.   To zdjęcie zassałam z starego posta, który dotyczył właśnie tej szafeczki. Tak prezentowała się, gdy zabraliśmy ją na warsztat, link do metamorfozy tu —> KLIK.   Teraz rozpoczęła się nasza nowa wspólna przygoda już w miejscu docelowym do którego miała…