Nasz architekt daje ciała #2

1

Kocia zabawa z dalmierzem laserowym nie była dobrym pomysłem – jeszcze gorszym był pomysł zlecenia inwentaryzacji budynku osobom które teoretycznie powinny się na tym znać. Profesja nie zawsze idzie w parze z powołaniem, a źle wykonana praca wychodzi na jaw dopiero po opłaceniu faktury. Tysiak + vat – tyle kosztowała nas błędna inwentaryzacja.

 

Rok temu o tej porze było tak jak wyżej, niżej na filmie zobaczycie co się zmieniło :)

 

To że była źle wykonana dowiedzieliśmy się miesiąc po jej otrzymaniu, to jak BARDZO ŹLE wyszło na jaw tydzień temu. Gdzieś znikło nam 20m2. Dla jednych to metraż ich kawalerek, dla innych połowa mieszkania, lecz są i tacy dla których będzie to jedno pomieszczenie. My wpisujemy się w tą grupę która „wierzy”. Myśleliśmy że nie było potrzeby sprawdzania metrażu naszego domu skoro dokonał tego architekt przy współpracy z konstruktorem. Rąbnęli się początkowo w usytuowaniu okien i drzwi, zdecydowaliśmy wówczas że nie palujemy się w dalszą współpracę ( chociaż rozmowy z nimi były naprawdę fascynujące ). Załadowanie nowych baterii do dalmierza było dla nas niczym olśnienie! Styropian zakupiony na ocieplenie podłogi starczy również na ocieplenie części bryły…. Tak się dzieje, gdy ktoś spieprzy swoją robotę.

 

Remont naszej wojskowej koszarówki podzieliliśmy na trzy etapy. Na pierwszy ogień idzie zagospodarowanie parteru, etap drugi to wymiana modnego w ubiegłym ustroju pokrycia dachowego na coś lżejszego. Eternit co prawda jest pierwszej jakości i w żadnym miejscu nie cieknie – ba! Miejscami utworzyły się na nim malownicze skupiska mchów i porostów co przywodzi na myśl najnowsze trendy w budownictwie skandynawskim, ale ustawodawca i tak wymusza na nas jego utylizację. Trzeci etap zakończy się zagospodarowaniem poddasza na cele rodzinne – to właśnie tu będziemy zamykać nasz rodzinny bajzel przed oczami gości.

Etap pierwszy zakończy się w wrześniu z dwuletnim poślizgiem godnym Gazoportu w Świnoujściu.  Na 100m2 znajdzie się kuchnia połączona z salonem i holem, dwie sypialnie oraz otwarta przestrzeń będąca pokojem komputerowym, łazienka oraz kotłownia. Na planie inwentaryzacyjnym łączna powierzchnia parteru wynosi 120m2… Dwadzieścia metrów różnicy… Architekcie kochany.

To jak obecnie prezentuje się nasze wnętrze zobaczycie na filmie :) Jest niezłe, jest moc!

 

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

8 Comment

  1. A mi za to odwrotnie – przybyło 30 metrów ;) Ale z niczyjej winy – kupując dom wiedziałam, że ma on 109m2 i rzeczywiście tyle ma – ale bez garażu i pomieszczenia gospodarczego, które są częścią domu, więc myślałam, że były wliczane. A dopiero wczoraj studiując dokładnie projekt, zauważyłam, że te pomieszczenia nie były wzięte pod uwagę, jeśli chodzi o metraż.
    Kurcze, ale u Ciebie słabo to wyszło :/ Nie można jakiejś reklamacji, skargi złożyć na tego „architekta”?

    1. Zakończyliśmy z nim współpracę jakieś 1,5 r. temu w dość niesympatycznych okolicznościach. Wolę nie odnawiać z nim kontaktów, uchroni to moje nerwy przed kolejnymi przygodami ;) Jestem ciekawa Twojego domu :)))

  2. Nie wiem czy da się to przyrównać, ale u mnie ostatnio sąsiedzi walczą zaciekle o 1,5 metra skarpy, co skutkuje ciągłymi odwiedzinami geodetów też u mnie. Ich domy mam poza zasięgiem wzroku, ale działki się stykają, już mi jeden wykrzykiwał że drzewa która kiedyś były u mnie powycina, bo teraz są jego, pewnie do czasu aż przyjdzie geodeta od tego drugiego :). To jest jednak nic, kolejny geodeta przybył z jakimś urządzeniem gps i stwierdził że moje stare zabudowania gospodarcze, będące na planie mojej działki, wybudowane prawidłowo, są jednak na sąsiedniej działce rolnej innego sąsiada. Ręce opadają.

    1. Niewiarygodne jak można się tak pomylić! Przecież architekt to gołym okiem powinien zmierzyć w przybliżeniu ilość metrów! Mój Miły jest geodeta i choć nie pracuje w zawodzie to umie wymierzyć odległoś krokami.

      1. Architekt to nie zawód – to stan umysłu ;) Znam bardzo dużo architektów, z paroma się przyjaźnimy – mimo ogromnej sympatii do nich muszę stwierdzić że są postrzelenie :)

    2. U znajomych była podobna sytuacja. Sąsiad podpierdzielił ich do urzędu gminy że za blisko granicy wybudowali pomieszczenie gospodarcze. Okazało się że nie oni zawinili a jego płot jest błędnie usytuowany :) Płot był porządny, ale znajomi kazali mu go wykopywać i wyciąć cały rząd iglaków – zyskali 3 metry. Początkowo rozchodziło się o 30 cm, skończyło na 3 m i na jego niekorzyść ;) Karma wraca! :D

  3. nie wierzę.20 m2 to nigdy nie jest kawałek! Dobrze, że zakończyliście współpracę.

  4. Can you add a Blackberry template? This web page is tricky to read otherwise for those of us browsing with cell phones. Otherwise, in the event you can place a RSS link up, that would be good also.

Dodaj komentarz

Website Protected by Spam Master


This blog is kept spam free by WP-SpamFree.