• Blog,  Codzienność,  Nasz dom

    Biblioteka PRL.

    To nigdy nie była miłość od pierwszego spojrzenia. Tu wzajemnego szacunku musiałyśmy się obie nauczyć. Ja i ona – biblioteka PRL która jak na złość była w idealnym stanie. Jej poliester – nadal na wysoki połysk – w pomarańczowych tonacjach nie posiadał nawet jednej maleńkiej ryski. Czujecie ten problem? Nawet nie byłam w stanie znaleźć powodu by się za nią zabrać! Toż ona jest idealna! Czy można polubić mebel, który nie do końca wpisuje się w nasze gusta? Otóż można – i wówczas czujesz że dorastasz… Nasza biblioteka PRL. Dostaliśmy ją w prezencie na początku zeszłej wiosny wraz z kilkoma innymi przedmiotami. Skontaktowała się z nami sympatyczna osoba, która w nowo zakupionym mieszkaniu posiadała kilka…