• Blog,  Projekty DIY

    Markowanie ubytków.

    Remont naszego domu został na okres zimy zawieszony. Nie oznacza to jednak, że całkowicie zapomnieliśmy o uroku prac remontowych, o nie  :) Po prostu obszar manewrowy przeniósł swój środek ciężkości i obecnie zmagamy się z domem rodziców. Ostatnio pokazałam Wam odnawianie boazerii, która w obecnej formie jest już z nami od około dwóch miesięcy. Wy również dzieliliście się ze mną swoimi doświadczeniami z odnawianiem tego subtelnego akcentu minionego wieku. Najwięcej problemów przysparzają wszystkim pęknięcia w szczelinach, ale bez obaw – znalazłam ratunek :)

  • Blog,  Codzienność,  Powsinoga

    Zima w WPN.

    Nie jesteśmy częstymi bywalcami bałtyckich plaż, mimo że do polskiej linii brzegowej mamy raptem około 30 km (bo jak wiecie Szczecin jednak leży nad morzem ;). Szerokim łukiem omijamy morze w sezonie letnim – nie przepadamy za tłumami jakie wówczas nawiedzają polskie wybrzeże; ludzi wijących swe gniazda i nieprzestrzegających ogólnie przyjętych norm społecznych. Jesienią i zimą za to odwiedzamy je dość często kierując się na Wolin. To tu znajduje się nasza ulubiona plaża położona w granicach Wolińskiego Parku Narodowego.

  • Blog,  Odnawianie mebli,  Praca z drewnem,  Projekty DIY

    Odnawianie boazerii.

    To co zaraz zobaczycie jest efektem wielu rozmów i skutkiem dziesiątek prób znalezienia „złotego środka”. Boazeria  – relikt minionego wieku, który nadal znajduje się w wielu polskich domach :)  Boazeria nie starzeje się z klasą a po wielu latach po jej zamontowaniu straszy. Mój rodzinny dom ma jej naprawdę dużo –  poprzedni właściciel budynku zamontował boazerię w całym holu i na wszystkich biegach schodów co zaowocowało prawie całkowitym zanikiem światła. Nawet w środku dnia było ciemno – przy włączonych światłach również. To niesamowite jak potrafi ona wsysać każdy promyk! Strach było ją ruszyć, bo nie mieliśmy pojęcia co znajduje się pod nią, szkoda było również drewna, które tatko kocha i chciał by zostało ono…