• Blog,  Praca z drewnem,  Projekty DIY

    Wosk do drewna. Przepis na wosk do drewna.

    Witam Was weekendowo! Kochani, bardzo Wam dziękuję za wsparcie przy Bitwie Blogerów, powoli zbliżamy się do końca głosowania :) Przyznam się – ogromnie cieszę się z każdego nowego punktu, takie małe przyjemności ;) Wspominałam Wam ostatnio, że zabierałam się za własnoręczny wosk do drewna . Wosk już jest i nie mogę doczekać się momentu, gdy będę mogła go użyć do ” większej robótki „. Chciałam się przekonać jak jest różnica między woskiem kupionym, a takim własnoręcznie zrobionym,  teraz już wiem – różnica jest OGROMNA! Pracowałam na wielu woskach, jednak miałam wrażenie, że są one za miękkie a powierzchnia nie jest dostatecznie zabezpieczona. Jestem przekonana, że wiele/ wielu z Was korzysta z tego rodzaju…

  • Blog,  Projekty DIY

    Sekretarzyk z europalet.

    Mój projekt sekretarzyka zadebiutował dziś na stronie Wkręconych w dom :))) Jestem strasznie podniecona i ciekawa Waszych opinii, w końcu to z myślą o Was powstawał on najpierw w głowie, później na papierze, by w końcu zaistnieć w rzeczywistości. Włożyłam w niego dużą część swojego serducha i mam nadzieję, że kogoś z Was natchnie do własnych kreatywnych modyfikacji europalet – byłoby cudownie, gdyby ktoś z Was skorzystał z mojego projektu :))) Zapraszam Was gorąco do głosowania na mój projekt, głosy można  składać o Tu,tu,tu ;) Jeśli uda mi się zebrać najwyższą ilość głosów narzędzia Boscha zostają u mnie – a bardzo mi na tym zależy, bo się do nich przywiązałam! :)))

  • Blog

    Orzechowe cacuszko.

    Coś ze mną ostatnio nie tak… Pominę fakt, że pociągam nosem i wypijam litry soku malinowego, problem w  tym, że wszystko wokół mnie się psuje :/ Komputer stacjonarny padł pod wpływem jakiegoś okropnego wirusa ( to podobnie do mnie, ale ja się trzymam ;), aparat wraz z obiektywem strajkuje, telefon też. Co się dzieje?

  • Blog,  Odnawianie mebli

    Projekt rewitalizacja! Stara komódka.

    Projekt dla Wkręconych został ukończony, narzędzia Boscha spisały się znakomicie, szczególnie mała szlifierka. Jestem pod wrażeniem tego maleństwa, ponieważ myślałam, że ją zajadę, akumulator wymieniałam za akumulatorem (miałam dużo szlifowania, ponieważ palety były strasznie zdezelowane ), ale mała jest nieugięta i wciąż działa jak nowa ;) Udało mi się powrócić do zaniechanego wiosną projektu, rewitalizacji małej komódki wygrzebanej z ( wstyd się przyznać, ale taka prawda :) kupki gratów stojącej przy śmietniku biurowca .  Na pierwszy rzut oka widziałam, że ma ogromny potencjał! Pierwszy etap – czyli zeskrobanie starych warstw, uzupełnienie ubytków i dorobienie nowych nóżek zrobiłam już wiosną – czekała do jesieni aż skończę ją w całości….